Tylko we Wrocławiu Kelnerzy mogą zaserwować wysoką porażkę Piwożłopom a Przypałowcy mogą uznać wyższość Łobuzersów. Ponieważ tylko u nas parkiety ligi koszykarskiej WRONBA są domem dla zespołów o nietuzinkowych nazwach.
Dzięki amatorom sport często przybiera nowy wymiar wyłamując się z dotychczasowych ram. Nie inaczej jest we Wrocławiu w amatorskiej lidze koszykówki WRONBA gdzie nazwy zespołów oscylują często między granicami absurdu i zdrowego rozsądku.
Jak inaczej nazwać fakt kiedy w meczu koszykarskim stają na przeciwko siebie zespoły o nazwach Przypałowcy i Niepełnosprytni. Prócz nich na parkietach WRONBY może obserwować rywalizację innych ciekawych zespołów sportowych będących często zagadkami lingwistycznymi dla obserwatorów całego widowiska. Mówię tu o pojedynkach z udziałem: Zielonego Robala, Aspektu Sauny, Piwożłopów oraz Łobuzersów.
Takich przykładów moglibyśmy wymieniać bez liku ale wspominając o ciekawych zespołach tej ligi nie możemy również nie wspomnieć o Główkach od Szpilek, Szwedzkich Pompach, Piżmakach i Bandzie Grubego.
I kiedy piszę te słowa nie mogę zrozumieć tylko jednego faktu - jak passę przegranych spotkań ma przerwać zespół o nazwie Poracha.
To tylko początek bo już w przyszłym tygodniu przyjrzymy się nazwom zespołów piłkarskich ligi WLPNS i Spartan Cup.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze