34-letni mieszkaniec Zgorzelca może spędzić w więzieniu nawet 5 lat. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży trzech rowerów. Udało się go zatrzymać po policyjnym pościgu na wrocławskim Ołbinie. Podejrzenia policjantów wzbudziły nożyce do metalu wystające z plecaka rowerzysty.
– Funkcjonariusze Wydziału Prewencji i Patrolowego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w trakcie patrolu jednej z ulic na Ołbinie, przed godziną pierwszą w nocy, zauważyli mężczyznę, któremu wystawał z plecaka nietypowy przedmiot. Mężczyzna jechał rowerem, a w plecaku miał długie nożyce do cięcia metalu. Policjanci postanowili skontrolować mężczyznę, który na widok radiowozu zaczął uciekać – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.
Policjanci natychmiast rozpoczęli pościg za rowerzystą, który próbował ich zgubić, wjeżdżając na podwórka. Zatrzymać udało się go dopiero w okolicy ul. Słowianskiej.
– Zatrzymanym okazał się 34-letni mieszkaniec Zgorzelca. Policjanci ujawnili w plecaku mężczyzny cały arsenał narzędzi m.in. łom, nożyce, kombinerki, klucz do kół, śrubokręty i inne przedmioty służące do włamań i kradzieży. 34-latek tłumaczył się funkcjonariuszom, że jest to pierwszy rower, który ukradł we Wrocławiu. Dodał, że kradnąc, nie robi przecież nikomu krzywdy – relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak .
Podczas szczegółowej kontroli okazało się, że mimo zapewnień, mężczyzna miał już na koncie dwie inne kradzieże. Przestępstwo kradzieży zagrożone jest karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze