Nawet 5 lat więzienia grozi 67-letniemu mężczyźnie, który został zatrzymany w podwrocławskich Siechnicach w związku ze zdemolowaniem jednego z przystanków autobusowych. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że zbił szybę w wiacie przystankowej, bo zdenerwował go długo nieprzyjeżdżający autobus.
Wrocławscy policjanci ujawnili, że do tego zdarzenia doszło tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Mundurowi sygnał o tym, że ktoś niszczy przystanek w Siechnicach otrzymali od jednego ze świadków. – Zauważył on nietypowo zachowującego się mężczyznę, który co chwile wstawał z ławki znajdującej się przy przystanku i krzyczał w kierunku przejeżdżających pojazdów. W pewnej chwili wstał i bardzo mocno uderzył w szybę wiaty przystankowej, kompletnie ją niszcząc – mówi sierż. szt. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.
Zatrzymanym okazał się 67-latek zamieszkujący na terenie powiatu oławskiego. Szybko okazało się, że był on pijany. Podczas badania alkomat wykazał aż 2 promile alkoholu.
– Przyznał się mundurowym, że faktycznie wybił szybę, ponieważ bardzo się zdenerwował. Powodem emocjonalnego wybuchu okazał się… autobus, który według zatrzymanego długo nie przyjeżdżał na przystanek – relacjonuje policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze