Reklama

Absurd w wodociągach. Nie chcą sprzedawać wody mieszkańcom

11/01/2023 13:21

Kiedy mieszkańcy popularnego wśród wrocławian Wilkszyna chcieli podpisać umowę na dostarczanie wody, gmina Miękinia odmówiła im. Tamtejsze wodociągi nie przyjmują do wiadomości, że deweloper zakończył inwestycję i dalej chcą rozliczać się tylko z nim, zamiast z mieszkańcami. Teraz mieszkańcom grozi wyłączenie wody.

W sporze gminy z deweloperem zakładnikami są mieszkańcy. Deweloper Nowedomy.pl podczas realizacji jednej ze swoich inwestycji w Wilkszynie (gmina Miękinia) zawarł umowę z Zakładem Usług Komunalnych w Miękini na dostawę wody. Powstało 14 domów przy ulicach Wiśniowej i Liliowej podłączonych do wybudowanej przez dewelopera sieci wodno-kanalizacyjnej. Każdy z domów został sprzedany na oddzielnej działce, z których każda ma swój numer i księgę wieczystą.


- Gminie wydaje się, że jest to osiedle wspólnotowe. A problem polega na tym, że ci mieszkańcy nie mają ani jednej częsci wspólnej. W gminie wymyślili, że deweloper będzie takim operatorem, który kupuje od ZUK-u wodę, a potem rozlicza ją z mieszkańcami, którzy mają być jego klientami - mówi Krzysztof Kachel, właściciel firmy NoweDomy.pl i dodaje, że umowa podpisana przez niego z Zakładem Usług Komunalnych, który w gminie Miękinia odpowiada za dostarczanie wody mieszkańcom, dotyczyła jednego licznika, który obsługiwał budowę. Wraz z budowanymi domami powstała sieć wodociągowa i każdy z domów ma oddzielny licznik mierzący ilość zużytej wody.

Reklama

Już było ustalone, ale zmienił się prezes wodociągów


Deweloper stwierdził, że jego rola w dostarczaniu wody skończyła się wkrótce po zakończeniu inwestycji. W maju 2022 r. firma budowlana wypowiedziała umowę z ZUK-iem. Strony - Kachel i prezes ZUK-u - umówiły się, że wybudowaną sieć wodociągową deweloper przekaże nieodpłatnie gminie. Na wniosek poprzedniego Prezesa ZUK przedłużyłem 3 miesięczny termin wypowiedzenia o dodatkowy miesiąc aby można było spokojnie przeprowadzić proces przekazania sieci.


- ZUK jednak z jakichś nieznanych mi powodów końcem września wycofał się z propozycji wykupu i nadal chce, żebym to ja kupował wodę i rozliczał z mieszkańcami. Na koniec września upłynął termin prolongowany tego okresu wypowiedzenia. Dostałem informację, że jeśli nie będę płacił, to odetną wodę mieszkańcom. Ale upłynęły 3 miesiące i w grudniu przyszło pismo, że ZUK nie odciął wody z przyczyn społecznych, a ponieważ ten pobór trwa, oni mnie uznają za docelowego odbiorcę, mimo że umowa wygasła końcem września - tłumaczy Krzysztof Kachel.

Reklama

Mieszkańcy domów przy ul. Wiśniowej i Liliowej nie wierzą już w pozytywne zakończenie sprawy i przewidują, że w środku zimy zostaną bez wody i ogrzewania: - Jako mieszkańcy poszliśmy do ZUK-u, żeby podpisać indywidualne umowy, ale odmawia nam gmina. Urzędnicy na początku tego roku uruchomili procedurę odcięcia nam wody. Ma to trwać 3 tygodnie. Pewnie wszystko skończy się w Wodach Polskich i sądzie - mówi jeden z właścicieli domów zagrożonych wyłączeniem wody.


ZUK ma dostarczać wodę mieszkańcom gminy. Ale nie tym


Prezeska Zakładu Usług Komunalnych w Miękini Anna Świercz mówi, że planów wyłączenia wody mieszkańcom tych ulic nie ma, ale od razu dodaje: - Dzisiaj nie wyłączymy. Zależy, jak będą przebiegały rozmowy. Chcemy zrobić tak, by było to jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców - twierdzi Świercz. Szefowa ZUK-u przyznaje, że sytuacja jest patowa. Podkreśla, że po rozwiązaniu umowy przez dewelopera gmina powinna zdemontować licznik główny i zakręcić wodę. - Jesteśmy na prawie i teoretycznie powinniśmy to zrobić - grozi Anna Świercz. - Nie możemy zawrzeć umowy z mieszkańcami, bo instalacja (wodociągowa - red.) jest dewelopera i on powinien nią zarządzać - mówi prezeska ZUK-u.

Reklama

Krzysztof Kachel za kuriozum uznaje, że gminny zakład, który został powołany do dostarczania mieszkańcom wody, tej wody dostarczać nie chce: - W końcu grudnia ponowiłem moją propozycje z lipca 2022 r. i przedstawiłem ZUK do wyboru dwa rozwiązania: nieodpłatne przekazanie ZUK-owi sieci wodociągowej, która wybudowana została zgodnie z warunkami technicznymi albo podpisanie umowy z nasza Spółką na dostawę wody, lecz z zastrzeżeniem, że ZUK będzie rozliczał mieszkańców indywidualnie według wskazań ich liczników - Problem dotyczy nie kwestii dostawy wody i odbioru ścieków, a metody rozliczania tych operacji zgodnie z istniejącym stanem prawnym i faktycznym nieruchomości mieszkańców - mówi Krzysztof Kachel.


Jak się okazuje, ZUK nie ma ochoty przejąć za darmo fragmentu sieci wodociągowej, by uregulować kwestię dostaw wody i rozliczeń. Na stronie internetowej wodociągów jest zapis, że “Podstawowym priorytetem (pisownia oryginalna - red.) Z.U.K. Sp. z o.o. w Miękini jest zapewnienie ciągłości dostaw wody do obecnych Odbiorców jak również maksymalne ułatwienie dalszej rozbudowy mieszkaniowej, przemysłowej i usługowej.”

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości