Aktywiści miejscy ze stowarzyszenia Akcja Miasto pytają wrocławski magistrat, czy ulotki, w których Rafał Dutkiewicz dziękuje mieszkańcom za ostatnie lata i prezentuje swojego kandydata na następcę zostały wydane za pieniądze podatników. Działacze domagają się też wycofania wakacyjnych rozkładów jazdy MPK i podjęcia natychmiastowych działań, które miałyby usprawnić ruch w okolicach dworca PKP.
Akcja Miasto przygotowała dwa pisma. Aktywiści chcą, żeby wrocławski magistrat i sam Rafał Dutkiewicz wytłumaczyli się z „listu prezydenta”, który w ostatnim czasie miała otrzymać część wrocławian.
W ulotce prezydent dziękuje mieszkańcom naszego miasta za ostatnie 16 lat. Pod listem znajdziemy zdjęcie radnych miejskich z klubu Rafała Dutkiewicza, Nowoczesnej i SLD (to ugrupowania, które są częścią zapowiadanej koalicji wyborczej). Na odwrocie listu z kolei prezentowana jest sylwetka kandydata na prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.
– W ostatnich dniach do wrocławian trafił list od prezydenta Dutkiewicza, w którym zachwalany jest jeden z kandydatów w zbliżającym się wyścigu prezydenckim. Jestem przekonany, że pan prezydent zna przepisy Kodeksu Wyborczego i chce zawsze rozsądnie gospodarować pieniędzmi wrocławian, ale na wszelki wypadek przesłałem do Ratusza wniosek o udostępnienie informacji publicznej – mówi Aleksander Obłąk z Akcji Miasto.
Aktywista w swoim piśmie dopytuje, czy materiał został wydany za pieniądze Gminy Wrocław, czy osób prywatnych oraz jak ten wydatek zostanie rozliczony w kontekście finansowania kampanii wyborczej, która zgodnie z przepisami jeszcze się nie rozpoczęła.
To jednak niejedyne pismo, jakie w ostatnim czasie wrocławscy aktywiści przesłali do magistratu. Akcja Miasto domaga się też natychmiastowych działań prezydenta Wrocławia związanych z chaosem komunikacyjnym w okolicach dworca PKP i wakacyjnymi zmianami rozkładów MPK.
Stowarzyszenie wnioskuje o wycofanie wakacyjnego rozkładu jazdy, przywrócenie wydzielonych torowisk i buspasów na ul. Piłsudskiego, Pułaskiego, Małachowskiego oraz zmiany w sygnalizacji, a także sprawdzenie, czy i w jaki sposób można przyspieszyć prace inwestycyjne na ul. Kazimierza Wielkiego i Hubskiej.
Zdaniem aktywistów działania podjęte na czas remontów są sprzeczne z zasadami Wrocławskiej Polityki Mobilności, która zakłada, że transport publiczny oraz ruch pieszy i rowerowy mają pełny priorytet w stosunku do ruchu samochodowego.
– Niestety, wprowadzone w ostatnich dniach zmiany stoją w całkowite sprzeczności z zapisami Wrocławskiej Polityki Mobilności, jak również z oczekiwaniami mieszkańców. Z transportu publicznego w znakomitej większości korzystają osoby pracujące, dla których, w kwestii przemieszczania się po Wrocławiu, okres letni nie różni się od pozostałej części roku. Zmniejszenie liczby połączeń autobusowych i tramwajowych, połączone z niedopracowaną tymczasową organizacją ruchu oraz zlikwidowaniem wydzielonych torowisk i buspasów powoduje dramatyczne opóźnienia, obniża komfort podróży, jak również jeszcze bardziej pogarsza (i tak niezadowalający) standard usług – tłumaczą w swoim piśmie Ewa Jasińska i Aleksander Obłąk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze