Żądają zaprzestania eksperymentów na zwierzętach w celach „komercyjnych, naukowych i pseudonaukowych”. W sobotę, 24 kwietnia, z okazji Światowego Dnia Zwierząt Laboratoryjnych, aktywiści protestowali pod Dworcem Głównym, Pręgierzem i Operą.
– Każdego roku na świecie do celów eksperymentalnych wykorzystuje się ok. 500 milionów zwierząt, których większość umiera lub jest zabijana w laboratoriach. Wszystko odbywa się w atmosferze tajemnicy, w strzeżonych placówkach – mówi Anna Witańska, jedna z uczestniczek protestów. I dodaje, że w trakcie tych operacji młode zwierzęta truje się, oślepia, głodzi i okalecza, a 70% eksperymentów odbywa się bez żadnego znieczulenia.
– Eksperymenty te są niewiarygodne, bo rezultaty, które były pozytywne u zwierząt, niejednokrotnie okazywały się wyjątkowo szkodliwe lub wręcz śmiertelne dla ludzi – podkreśla aktywistka.
Organizatorzy i uczestnicy sobotnich demonstracji, które odbyły się pod Dworcem Głównym, Pręgierzem i Operą. żądają zaprzestania eksperymentów na zwierzętach w celach „komercyjnych, naukowych i pseudonaukowych”. Domagają się, żeby zastąpiono je alternatywnymi metodami badań.
– Wzywamy przedstawicieli świata nauki, firmy farmaceutyczne oraz producentów kosmetyków do promowania i wdrażania alternatywnych metod - na przykład badań na tkankach, symulacji komputerowych, przy pełnym wykorzystaniu już zdobytej wiedzy – mówią aktywiści.
I apelują do konsumentów o robienie zakupów w sposób przemyślany. Chodzi im o to, by kupować nietestowane kosmetyki. Przypominają też, że zwierzęta laboratoryjne, np. króliki i świnki morskie, można adoptować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze