Amputacja obu nóg poniżej kolan, usunięta śledziona i złamana ręka- tak po operacji wygląda sytuacja Sławomira Wilczyńskiego- strażaka, który w zeszłym tygodniu jadąc na akcję uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu. Z ciężkimi obrażeniami i w stanie krytyczym trafił na stół operacyjny. Dziś, dalej w stanie bardzo ciężkim, leży na OIOM-ie. Jego koledzy z jednostki apelują o pomoc dla swojego kolegi i jego rodziny.
W miniony czwartek Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza z Kątów Wrocławskich dostaje wezwanie. Do akcji przystępuje kilku strażaków, wśród których jest kierowca zastępu - sekc. Sławomir Wilczyński. Kiedy straż jest już prawie u celu, dochodzi do tragicznego wypadku samochodowego. Ciężki wóz gaśniczy czołowo zderza się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką.
Wśród poszkodowanych jest kierowca ciężarówki oraz czterech strażaków. Dwóch najlżej rannych wzywa pomoc i przystępuje do akcji ratowniczej. W pierwszej kolejności pomocy udzielają kierującemu samochodem ciężarowym, następnie za pomocą dźwigu służącego do załadunku drewna rozdzielają zczepione ze sobą pojazdy i wydostają uwięzionego w kabinie kierowcę zastępu- Sławomira Wilczyńskiego.
Strażak jest w bardzo ciężkim stanie, ale ze strony kolegów i świadka zdarzenia- ratownika medycznego, dostaje natychmiastową pomoc. Po około 19 minutach pojawia się karetka, która zabiera poszkodowanych do Wojskowego Szpitala Kilinicznego. Tam- najciężej ranny- kierowca wozu strażackiego trafia od razu na stół operacyjny. Masywne krwawienia wewnętrzne prowadzą do usunięcia śledziony, zmiażdżone nogi są nie do odratowania. Po operacji strażak zostaje przewieziony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie przebywa do dziś. Wciąż jest w bardzo ciężkim stanie.
Koledzy z jednostki apelują o pomoc dla Sławomira Wilczyńskiego i jego rodziny, prosząc o pieniądze na podstawowe potrzeby żywieniowe oraz utrzymanie rodziny- żony i dwójki dzieci:
Szanowni Państwo!
Już teraz rozpoczynamy akcję mającą zapewnić pomoc finansową dla naszego kolegi. Zbieramy na pokrycie podstawowych potrzeb życiowych oraz utrzymanie rodziny Sławka, m.in. dwójki jego dzieci. Przekazane przez Was środki finansowe będą także przeznaczone na dwie protezy do nóg, których zakup generuje olbrzymie koszty. Chcemy, aby nasz kolega - strażak z powołania, który podczas służby stracił swoje zdrowie jak najszybciej mógł powrócić do normalnego życia. Pamiętajmy, iż podobna sytuacja mogła zdarzyć się każdemu ratownikowi uczestniczącemu w akcjach. Liczymy, iż ogromna społeczność strażaków, ratowników i pasjonatów nie zawiedzie i tym razem.
Wszelką (nawet tą symboliczną) pomoc finansową prosimy przesyłać na niżej podane konto: Bank Zachodni WBK S.A. 55 1090 2398 0000 0001 1578 1963 – „DLA SŁAWKA” .
Za każde udzielone wsparcie w imieniu strażaków z JRG Kąty Wrocławskie serdecznie dziękujemy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze