Do tymczasowego aresztu na trzy miesiące trafił mężczyzna podejrzany o to, że podczas jazdy samochodem dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariuszy policji. Sprawca, chcąc uciec przed kontrolą drogową, ruszył swoim pojazdem w kierunku policjantów, którzy w ostatniej chwili odskoczyli, unikając potrącenia. Teraz grozi nawet 10 lat więzienia.
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło na terenie Ołbina, w nocy z soboty na niedzielę, w rejonie ulic Słowiańskiej i Nowowiejskiej, gdzie wrocławscy policjanci w trakcie nocnego patrolu zwrócili uwagę na osobowego opla. Postanowili sprawdzić samochód, którym poruszało się dwóch młodych mężczyzn.
Ci, pomimo wyraźnych sygnałów do zatrzymania, zaczęli uciekać, wjeżdżając w podwórka. Rozpoczął się policyjny pościg, w trakcie którego kierujący wpadł w poślizg i wjechał w zaparkowane auta. Wówczas policjanci zajechali mu drogę. Drugi policyjny radiowóz, który włączył się w pościg, zatrzymał się tuż obok drzwi kierującego, uniemożliwiając mu wyjście.
Gdy funkcjonariusze podeszli do auta, pojazd gwałtownie ruszył tyłem ich w stronę. Policjanci zdążyli odskoczyć i oddali strzały z broni służbowej w celu zatrzymania go. Kierowca z przestrzelonymi oponami przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów i zaczął uciekać pieszo. Jeden z mężczyzn został od razu zatrzymany przez policjantów, natomiast drugi trafił w ich ręce kilka godzin po zdarzeniu. Obecnie nadal wyjaśniane są okoliczności tego zdarzenia.
- Wobec zatrzymanego 35-latka sąd zastosował już tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności - mówi Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
ZATRZYMANIA PO STRZAŁACH NA ALEI KARKONOSKIEJ. POSZUKIWANY ZGŁOSIŁ SIĘ SAM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze