Zapowiadając "weekendowe zmiany w komunikacji" we Wrocławiu miejscy urzędnicy i MPK Wrocław znów pokazali, w jak głębokim poszanowaniu mają kierowców. Ani słowem nie wspomnieli, że do odwołania zamkną ulicę Słowiańską dla aut jadących od strony Jedności Narodowej, zaś dla tych jadących od Trzebnickiej wprowadzą ruch wahadłowy.
Na Słowiańskiej od weekendu wymieniane są rozjazdy przy wjeździe do Zajezdni Ołbin. Ulica jest rozkopana na odcinku kilkunastu metrów. Został też tylko jeden tor dla tramwajów - te kursują po nim wahadłowo i z maksymalną prędkością 10 km/h. Samochody mogą przejeżdżać tylko w kierunku Jedności Narodowej (wahadłowo z tramwajami).
W godzinach szczytu na Słowiańskiej panuje chaos, który trudno opisać słowami. Kierowcy klną na czym świat stoi, a pasażerowie tramwajów tylko machają rękami - oni do takiego zamieszania w komunikacji miejskiej we Wrocławiu są już przecież przyzwyczajeni. We wtorek w popołudniowym szczycie na Słowiańską trzeba było wzywać nadzór ruchu MPK, bo robotnicy kierujący ruchem wahadłowym przestali sobie radzić. Tramwaje nadjeżdżające z Jedności Narodowej nie mieściły się na Słowiańskiej i zaczęły korkować całą okolicę. Pracownicy MPK zatrzymywali więc auta jadące ulicą Jedności Narodowej, by umożliwić przejazd tramwajom.
Jak długo potrwa to zamieszanie? To trudne pytanie, bo miejscy urzędnicy nie uznali za stosowne, by o tym poinformować. Z dokumentów przetargu na remont rozjazdu przy Słowiańskiej wynika, że może to być aż 6 tygodni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze