Reklama

Autobus MPK potrącił ojca z dziećmi na rowerach. Jedno w ciężkim stanie [ZDJĘCIA, WIDEO]

27/06/2019 09:34

W czwartek, przed godz. 9, na ulicy Granicznej, w okolicy dawnego centrum handlowego Factory, doszło do poważnego wypadku z udziałem autobusu MPK i trzech rowerzystów. Są ranni. Działania służb na miejscu trwały kilka godzin. 


 


Do zdarzenia doszło między rondami na ulicy Granicznej - tym przy autostradowej obwodnicy i drugim, przy Wrocław Fashion Outlet, na pasie w kierunku centrum. Na miejscu interweniowały policja, pogotowie i komisja wypadkowa MPK.


- Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca miejskiego autobusu nagle zjechał z drogi na chodnik, taranując znak drogowy i sygnalizację, a następnie uderzył w znajdujących się w okolicy przejścia dla pieszych rowerzystów - poinformował nas Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.

Reklama

Był to ojciec z dwójką dzieci, który odniósł poważne obrażenia. Wraz z synem i córką jest szpitalu. Kilkuletnia dziewczynka jest w ciężkim stanie, chłopiec jest lekko ranny. Kamil Rynkiewicz z dolnośląskiej policji zapewnia, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowca autobusu linii 106 był trzeźwy; ma 29 lat.


– Autobus był w pełni sprawny, a ostatnie badanie techniczne przeszedł 27 maja tego roku. Przed zdarzeniem kierowca zrealizował zgodnie z rozkładem jazdy przerwę regulaminowa i pracował zgodnie z grafikiem. Autobus jest klimatyzowany, a kierowca miał dostęp do wody i był wypoczęty. W MPK pracuje od 1,5 roku i do tej pory nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do jego pracy – komentuje Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK, który był na miejscu, odwiedził też ranną dziewczynkę w szpitalu i zaoferował jej matce pomoc. 

Reklama


Rozmawialiśmy również z pani Małgorzatą, która jechała tym autobusem. - Autobus zjechał z drogi i chwilę jechał poboczem. W pierwszej chwili myślałam, że omija jakąś przeszkodę, ale wtedy zaczęło nami trząść i moja córka zauważyła, że przednia szyba jest wybita. Z tyłu był tuman kurzu. Zatrzymaliśmy się i ktoś z tyłu krzyknął, że tam były dzieci i żeby kierowca natychmiast otworzył drzwi - opowiada pasażerka.


Mówi, że kierowca był w szoku, kompletnie zdezorientowany wyszedł na środek autobusu. Otworzył drzwi i wszyscy pobiegli zobaczyć, co się stało. Potwierdza, że potrąceni rowerzyści stali przy rowerach, czekając na zielone światło przy przejściu dla pieszych.

Reklama

- Kierowca cały czas łapał się za głowę i powtarzał, że nie rozumie, jak do tego doszło. Zadzwoniliśmy po pogotowie, które przyjechało niemal natychchmiast. Ochrona z galerii handlowej przybiegła z opatrunkami. Ojciec dzieci bardzo krwawił z rany na nosie, dziewczynka mocno płakała, miała mocno rozcięte czoło, rana była do szycia. U chłopca nie zauważyłam żadnych obrażeń - dodaje pani Małgorzata.


Według jej relacji przyjechały dwie karetki. Jedna zabrała ojca z synem, a druga - dziewczynkę z matką, która pojawiła się na miejscu wypadku. - Kierowca był naprawdę wstrząśnięty, do końca klęczał przy dzieciach, bardzo to przeżył - podkreśla wrocławianka. 

Reklama

CZYTAJ TEŻ: ŚMIERTELNY WYPADEK NA PRZEJEŹDZIE KOLEJOWYM


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości