Nietypowa sytuacja pod wieżowcem Sky Tower we Wrocławiu. Policjant po służbie musiał interweniować podczas sprzeczki rowerzysty z kierującą samochodem kobietą. Oboje kłócili się o to, kto komu zajechał drogę. Na szczęście obeszło się bez strat i ofiar.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Świadkiem całej sytuacji był policjant, który po służbie wybrał się na pobliską siłownię. Jego uwagę przykuło zamieszanie na biegnącej tamtędy ulicy.
– Osobowe auto stało na pasie ruchu, a przed maską znajdował się rowerzysta, który krzyczał i agresywnie coś gestykulował w kierunku kobiety za kierownicą. Policjant zauważył, że w samochodzie siedzi starsza kobieta i podróżuje z nią mały chłopczyk – relacjonuje sierż. szt. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
Policjant widząc agresję rowerzysty postanowił interweniować. Okazało się, że mężczyzna z 62-latką kłócą się o incydent drogowy. – Strony nie mogły się porozumieć co do kwestii, kto komu zajechał drogę. Na szczęście nie doszło do żadnej kolizji, a samo pojawienie się wrocławskiego policjanta pomiędzy kłócącymi się stronami, uspokoiło emocje. Mężczyzna przestał się awanturować i zszedł z jezdni – dodaje sierż. szt. Dariusz Rajski.
62-latka w późniejszej rozmowie powiedziała policjantowi, że bała się krzyczącego i machającego rękami rowerzysty. Tłumaczyła też, że przewoziła w samochodzie swojego 10-letniego wnuka, którego cała ta sytuacja bardzo zestresowała.
Wrocławscy policjanci przy okazji tej sprawy przypominają, że sporów z innymi osobami nie należy załatwiać na własną rękę, a od wyjaśniania powodów incydentów drogowych jest policja i sądy. – Kłótnie na środku jezdni prowadzą tylko do niepotrzebnego zamieszania. Dobrze, że w tym przypadku nic nikomu się nie stało i samo pojawienie się policjanta pozwoliło na uspokojenie sytuacji – zaznacza policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze