Reklama

Betard Sparta jedzie do jaskini częstochowskich Lwów [ZAPOWIEDŹ]

29/04/2018 00:37

Przed żużlowcami Betard Sparty Wrocław kolejny bardzo trudny wyjazd. Tym razem wicemistrzowie Polski jadą do Częstochowy, by tam w ramach 4. kolejki PGE Ekstraligi zmierzyć się z miejscowym ForBET Włókniarzem. Częstochowskie Lwy to jeden z zespołów, który ma aspiracje medalowe, a w tym sezonie jeszcze nie przegrał meczu.

Terminarz nie oszczędza wrocławian. W czterech pierwszych kolejkach podopieczni Rafała Dobruckiego mierzyli się ze wszystkimi zespołami, które najpewniej będą walczyć o medale PGE Ekstraligi. Najpierw podejmowali Fogo Unię Leszno, następnie wybrali się do Torunia, a teraz czeka ich wyprawa pod Jasną Górę. W międzyczasie Betard Sparta mierzyła się jeszcze z osłabioną Stalą Gorzów Wielkopolski i jak dotąd było to jedyne zwycięstwo wrocławian w tym sezonie.


Podobno zwycięskiego składu się nie zmienia, ale trener Rafał Dobrucki zdecydował się trochę zamieszać w zestawieniu swojego zespołu. Vaclava Milika, który nieco słabiej wypadł w ostatnich dwóch starciach, przesunął do drugiej linii (będzie tworzył parę z Maciejem Janowskim), a prowadzącym parę będzie teraz... Damian Dróżdż. Oczywiście, jeśli dostanie szansę, a to raczej mało prawdopodobne. Dodajmy, że w zeszłym roku w przegranym w Częstochowie meczu (43:47) Dróżdż był jednym z liderów Sparty, przywożąc w czterech startach osiem punktów i bonus. Wszystko wskazuje na to, że teraz od pierwszego biegu Polaka zastępował będzie Max Fricke. Roszady te związane są z nieco słabszą dyspozycją Vaclava Milika w ostatnich spotkaniach, bo o ile Czech każdorazowo miał świetny bieg otwarcia, o tyle w kolejnych startach nie było już tak różowo. W Toruniu Milik przywiózł cztery punkty, w starciu ze Stalą jedno "oczko" więcej.

Reklama

Bez wątpienia kluczowa dla Sparty będzie dyspozycja Maksyma Drabika. Młodzieżowiec jest wychowankiem Włókniarza, a przed sezonem sternicy częstochowskiego klubu głośno przyznawali, że widzieliby go w swoim zespole. Indywidualny Mistrz Świata Juniorów dobrze czuje się we Wrocławiu i wszystko wskazuje na to, że spędzi tu najbliższe sezony. Chociaż z drugiej strony włodarze Włókniarza dokonali już jednej "mission impossible", czyli sprowadzili z Zielonej Góry trenera Marka Cieślaka. Po sezonie znów pewnie wróci temat "Drabik w Częstochowie", na razie jednak jeden z najlepszych polskich młodzieżowców zdobywa punkty dla WTS-u. I pod Jasną Górą znów może zapisać na swoim koncie pokaźną zdobycz, wszak częstochowski tor zna jak własną kieszeń.


Włókniarz w tym sezonie spisuje się wybornie. W pierwszej kolejce prawie przegrał na wyjeździe z GKM-em Grudziądz, ale dzięki serii 14:4 w trzech ostatnich biegach wyszarpał jeden punkt, następnie rozgromił u siebie Unię Tarnów, a w kolejnym starciu okazał się minimalnie lepszy od zielonogórskiego Falubazu. Teraz częstochowian czeka prawdziwy test - pierwszy mecz z zespołem z ligowej czołówki. W poprzednich starciach imponował Fredrik Lindgren, który dwa mecze zakończył z kompletami punktów, dzięki czemu słabsze występy pozostałych liderów - Mateja Zagara i Leona Madsena nie były aż tak widoczne.

Reklama

Spotkanie to można śmiało określić mianem hitu kolejki i z pewnością nie zabraknie w nim emocjonujących wyścigów. Przed rokiem Włókniarz okazał się minimalnie lepszy, końcowy triumf zapewniając sobie dopiero w ostatniej gonitwie dnia. Jak będzie tym razem?



prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości