Pan Piotr - bezdomny wrocławianin - uratował życie... śwince morskiej. Teraz ludzie zapraszają go na Wigilię, a miłośnicy zwierząt szykują dla niego paczkę pełną niespodzianek.
Wrocławskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami przekazało, że kilka dni temu trafiła pod ich opiekę tzw. świnka morska (kawia domowa), odratowana z kosza na tworzywa sztuczne przy ul. Brochowskiej.
- Człowiek postanowił wywalić ją w folii i kosmetyczce do śmietnika na plastik - opowiadają wolontariusze. Szczęśliwie jednak mała kawia trafiła na pana Piotra, który akurat zbierał w tamtej okolicy złom. Za ostatnie pieniądze kupił jej sianko i przywiózł zwierzątko do oddalonej o 14 kilometrów siedziby Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Wolontariusze TOZ, chcąc odwdzięczyć się panu Piotrowi, przygotowują dla niego świąteczną paczkę. Poprosili o podobne wsparcie wrocławską społeczność – apelując o przynoszenie do siedziby przy ul. Ślazowej 2 szalików, czapek, rękawiczek, bluz w rozmiarach XL czy produktów spożywczych. Wrocławianie odpowiedzieli z nawiązką: przynieśli potrzebne rzeczy, ale zaproponowali też wsparcie finansowe i… licznie wyrazili chęć zaproszenia pana Piotra na Wigilię.
- Jest już trochę rzeczy, ale prośba wciąż jest aktualna. Pan Piotr zawsze będzie mógł odebrać swój prezent w ratach – mówią nam w TOZ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze