Reklama

Bezpartyjni nie chcą polityków w samorządach

16/05/2017 16:28

Działacze ruchu samorządowego Bezpartyjni chcą, by partie polityczne nie mogły wystawiać swoich list w wyborach samorządowych. Zdaniem działaczy tej formacji, na szczeblu samorządowym wyborcy powinni móc wybierać kandydatów z list komitetów lokalnych. Podczas zorganizowanej we Wrocławiu konferencji prasowej dolnośląscy liderzy ruchu zaprezentowali podstawowe założenia projektu ustawy w tej sprawie.

– Uważamy, że partie polityczne są uprzywilejowane w wyborach do rad gmin – mówi Patryk Hałaczkiewicz, koordynator krajowy Bezpartyjnych, który wymienia, że w przeciwieństwie do ruchów obywatelskich, partie mogą liczyć nie tylko na finansowanie z budżetu państwa, ale też wyższe miejsca na listach wyborczych, udział w ogólnokrajowym czasie antenowym czy obecność w ogólnokrajowych badaniach sondażowych. – Uważamy, że to jest niekonstytucyjne. W konstytucji mamy zapis o tym, że wszyscy są równi wobec prawa – dodaje i zaznacza, że w ostatnich wyborach samorządowych partie, które wylosowały dobre miejsca na liście, osiągały lepsze wyniki wyborcze, a szansę na wyższe numery mają tylko komitety ogólnopolskie.


Aby przeciwdziałać takiemu zjawisku, ruch przygotowuje projekt ustawy, która zakazałaby partiom politycznym startu w wyborach lokalnych. – Oczywiście członkowie partii zgodnie z naszym pomysłem mogliby startować w wyborach, ale nie mogliby korzystać z tego, co partie dostają z budżetu państwa: loga czy biur – wymienia Hałaczkiewicz. Oznacza to, że działacze partii startowaliby w wyborach na takich samych zasadach, jak działacze komitetów lokalnych czy aktywiści.

Reklama

Bezpartyjni uważają, że władza na poziomie gminnym powinna być uwolniona od interesów partyjnych, bo w gminach nie decyduje się o sprawach stricte politycznych. – Nieżyjący prezydent Poznania powiedział kiedyś, że dziurawa rura kanalizacyjna to nie jest problem polityczny, tylko problem do załatwienia – przypomniał podczas prezentacji założeń projektu Piotr Roman, prezydent Bolesławca i jeden z liderów ruchu na Dolnym Śląsku.


Za przykład kraju, w którym podobne rozwiązanie się sprawdza, działacze wskazują Kanadę, gdzie dzięki odpowiednim regulacjom kandydaci niezależni mają takie same szanse, co osoby należące do partii politycznych.

Reklama

Inicjatywa „Stop partiom w samorządzie” ma zakończyć się złożeniem do sejmu obywatelskiego projektu ustawy. Treść całego projektu ma zostać zaprezentowany w przyszłym tygodniu. Wtedy też odpowiednie dokumenty trafią do marszałka sejmu i rozpocznie się proces zbierania podpisów. Aby inicjatywa trafiła pod obrady parlamentu, inicjatorzy w ciągu trzech miesięcy będą musieli uzbierać 100 tys. podpisów. – Mamy nadzieję, że we wrześniu projekt wraz z podpisami wpłynie do laski marszałkowskiej – mówi Hałaczkiewicz.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości