- Dziś mamy Polskę plemienną, podzieloną, opartą na negatywnych emocjach, bo na tym zależy największym partiom. Tymczasem Polacy nie chcą politycznej wojny, chcą żyć normalnie - tłumaczy Tymoteusz Myrda, szef partii Bezpartyjni Samorządowcy na kilka godziny przed rozpoczęciem konwencji programowej tego ugrupowania.
Jak dowiedziała się Interia.pl, jednym z głównych postulatów Bezpartyjnych Samorządowców jest propozycja bezpłatnej komunikacji zbiorowej: miejskiej i regionalnej. Mowa o miejskich autobusach, jak i kolejach regionalnych, którymi zarządzają samorządy.
- Coraz więcej osób rezygnuje z dojazdów do pracy samochodami, bo nie chcą stać w korkach. Postanowiliśmy wyjść im naprzeciw. To rozwiązanie proekologiczne oraz odpowiadające na oczekiwania ludzi, z którymi rozmawiamy – mówi Interii Bohdan Stawiski z Bezpartyjnych Samorządowców.
Na przykład koszt wprowadzenia bezpłatnych pociągów Bezpartyjni Samorządowcy wycenili na 2 miliardy złotych. Skąd takie pieniądze? - To tyle, ile dodatkowych pieniędzy z budżetu dostaje rocznie TVP – odpowiada w rozmowie ze wspomnianym portalem Stawiski.
- Kiedy Lubin jako jedno z pierwszych miast wprowadził bezpłatną komunikację miejską, widzieliśmy jak mocno wpłynęło to na chęć korzystania z niej przez mieszkańców. To może być także korzyść dla samorządu, bo zmniejszamy koszty obsługi urzędniczo-administracyjnej - dodaje Tymoteusz Myrda, szef partii Bezpartyjni Samorządowcy i członek zarządu województwa dolnośląskiego.
Dzisiejsza konwencja w Szeligach pod Warszawą to już drugi taki duży meeting, organizowany przez Bezpartyjnych Samorządowców. Pierwsza konwencja odbyła się w kwietniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze