Siedmioletni chłopiec, który zaraził się błonicą na egzotycznych wakacjach nie był szczepiony na tę chorobę. Teraz rodzicom dziecka może grozić teraz nawet do pięciu lat więzienia. Oboje przyznali się do winy.
Prokuratora skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko Ignacemu M. i Kamili B.-M. w głośnej sprawie zakażenia błonicą u kilkuletniego dziecka w czasie egzotycznych wakacji w Afryce. Chłopiec w ciężkim stanie trafił w marcu br. do szpitala we Wrocławiu. Na szczęście lekarzom udało się uratować życie siedmiolatka.
Jak się okazało, rodzice nie wykonywali od drugiego miesiąca życia chłopca szczepień przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. To obowiązkowe szczepienia w kalendarzu szczepień.
Rodzice zostali oskarżeni o to, że w okresie od listopada 2018 roku do 31 marca 2025 roku we Wrocławiu, działając wspólnie i w porozumieniu, mając obowiązek opieki nad małoletnim synem, narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nie wykonanie w okresie od drugiego miesiąca życia dziecka obowiązkowego szczepienia przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi - ujawnia Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej.
U dziecka doszło wówczas do ostrej niewydolności oddechowej oraz niewydolności krążeniowej wymagającą zastosowania oddechu zastępczego oraz wspomagania układu krążeniowego.
Na etapie postępowania przygotowawczego, w trakcie przesłuchań w charakterze podejrzanych, Ignacy M. i Kamila B.-M. przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu oraz złożyli obszerne wyjaśnienia. Oskarżeni nie byli dotychczas karani sądownie. Za zarzucany czyn grozi im kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.