Bogdan Zdrojewski we wtorek oficjalnie przestał być ministrem kultury i dziedzictwa narodowego. Zastąpiła go na tym stanowisku dotychczasowa podsekretarz stanu w MKiDN Małgorzata Omilanowska. Zdrojewski, który zdystansował konkurencję w majowych wyborach, będzie teraz posłem do Parlamentu Europejskiego.
Przypomnijmy, w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego Bogdan Zdrojewski, zgodnie z przewidywaniami, uzyskał najlepszy wynik spośród wszystkich kandydatów z naszego okręgu.
Były prezydent Wrocławia w marcu zajął pierwsze miejsce na dolnośląsko-opolskiej liście Platformy Obywatelskiej. Stało się tak, bo swoją kandydaturę, po aferze na frankfurckim lotnisku, wycofał Jacek Protasiewicz.
Od samego początku Zdrojewski wykluczał scenariusz, w którym miałby być jedynie "lokomotywą wyborczą", a po uzyskaniu dobrego wyniku, zrzec się mandatu europosła i zostać w rządzie jako minister kultury i dziedzictwa narodowego.
- To byłoby oszukiwanie wyborców - podkreślał Bogdan Zdrojewski.
Tuż po wyborach polityk podtrzymał swoją decyzję i zapowiedział, że poda się do dymisji. Teraz oficjalnie pożegnał się z fotelem ministra.
We wtorek 17 czerwca prezydent Bronisław Komorowski powołał na stanowisko ministra kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzatę Omilanowską, dotychczasową podsekretarz stanu w MKiDN.
- Każda zmiana w rządzie, każde odejście, każde przyjście i każdy awans jest okazją, dobrą okazją do głębszej refleksji. Szczególnie wtedy, jeśli zmiana jest efektem zwycięstwa, a ta zmiana w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest efektem zwycięstwa wyborczego ministra Bogdana Zdrojewskiego - podkreśla prezydent Bronisław Komorowski.
Funkcję ministra kultury i dziedzictwa narodowego Zdrojewski sprawował od listopada 2007 roku. W latach 1990-2001 był prezydentem Wrocławia, a szczególną popularność wśród mieszkańców naszego miasta zaskarbił sobie przede wszystkim w trakcie wielkiej powodzi w 1997 roku, gdy osobiście kierował akcją przeciwpowodziową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze