Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o wywołanie fałszywego alarmu bombowego. Ustalenia funkcjonariuszy potwierdziły, że nieodpowiedzialny człowiek, mając ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie, zawiadomił o podłożeniu ładunku wybuchowego w Pasażu Niepolda.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w nocy z 18 na 19 kwietnia. Nieznany wówczas mężczyzna zatelefonował do Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu i zawiadomił operatora o podłożeniu bomby w Pasażu Niepolda. Informację otrzymał natychmiast dyżurny policji, który niezwłocznie skierował na miejsce patrole.
– Z lokali ewakuowano kilkadziesiąt osób. Funkcjonariusze realizując dalsze czynności służbowe, już kilkadziesiąt minut po zdarzeniu namierzyli i zatrzymali 28-latka podejrzanego o ten czyn. W chwili zatrzymania był pijany. Badanie wykazało ponad 2,2 promila alkoholu w jego organizmie – relacjonuje Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.
Policjanci znaleźli też i zabezpieczyli telefon należący do zatrzymanego, z którego wykonano połączenie. Mężczyzna trafił prosto do aresztu we Wrocławiu.
– Gdy wytrzeźwiał funkcjonariusze z Komisariatu Policji Stare Miasto we Wrocławiu wykonali czynności z jego udzielam niezbędne do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia. Usłyszał także zarzuty w tej sprawie i teraz za swój czyn odpowie przed sądem. Grozić mu może kara do 8 lat pozbawienia wolności – wymienia Łukasz Dutkowiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze