Od 80 lat z wrocławskich kuchni wydobywają się zapachy dań, które tutaj zostały przywiezione z Kresów, centralnej Polski czy Wielkopolski. Jakże one się różniły od tych, którymi delektowali się mieszkańcy Breslau. Od niedawna może je ponownie znaleźć w menu niektórych restauracji w stolicy Dolnego Śląska. Ale można je też przyrządzić samemu.
CO JADANO W BRESLAU I JAK TO PRZYGOTOWAĆ – KLIKNIJ I ZOBACZ
O kuchni przedwojennego Wrocławia niewątpliwie zaczęto częściej wspominać wraz związku z pojawianiem się serii książek Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku. Ów słynny policjant z Breslau lubił dobrze zjeść.
Mock postanowił znów zaryzykować i (...) zamówił owe kluski do pieczeni wieprzowej i białej kapusty na gęsto. Kelner bez pytania postawił przed radcą kryminalnym kufel piwa świdnickiego, stopkę czystej wódki i galaretkę z kurczaka ozdobioną wianuszkiem grzybków w occie. („Koniec świata w Breslau”)
Natomiast Grzegorz Sobel, największy znawca dawnych wrocławskich kulinariów, jako najbardziej znane wrocławskie potrawy sprzed 1945 roku wymienia Breslauer Rotkraut, czyli bigos z czerwonej kapusty z mięsem, jabłkami i rodzynkami, a także Schlesische Himmelreich – pieczona szynka z musem owocowym i kluskami, a także klopsy królewieckie, śląska drożdżówka z kruszonką cynamonową, czy Breslauer Häckerle.
W innym miejscu dodaje, że dawni wrocławianie i ich potomkowie do tej pory pamiętają, że było to miasto kiełbas. Podawano je praktycznie w każdym lokalu na gorąco z musztardą, chrzanem lub rzodkwią. Popularne były też sprzedawczynie kiełbas Wurstelfrauen – w wiklinowych koszykach nosiły w ogrodach wielu restauracji i kawiarni ciepłe kiełbaski, które sprzedawały z kminkowymi preclami.
Wspomniany badacz w swoim tekście „Zapomniane przedwojenne potrawy Wrocławia” przytacza menu z pewnej masowej imprezy:
„Oto bowiem, gdy 4 sierpnia 1861 roku zorganizowano dla studentów komers w Weiss-Garten przy ulicy Piłsudskiego z okazji 150. rocznicy istnienia uniwersytetu, na stołach pojawiła się olbrzymia liczba wiktuałów. Jak podają kroniki studenckie, zaproszeni goście skonsumowali tego dnia: 475 funtów zimnych pieczeni, 200 funtów szynek, 175 funtów kiełbas, 1500 par knackwurstów, 500 marynowanych śledzi, 200 funtów sałatki ze śledzi, 50 funtów Häckerle (!), 20 funtów twarogu, 20 kop jaj, 4 kopy rzodkwi, 1500 bułek, 1500 precli z kminkiem, 1500 rogalików z kminkiem, 2500 precli solonych, 1000 funtów chleba. Podczas owej biesiady wypito 75 beczek z piwa, a z każdej rozlewano średnio 250 kufli (a więc razem około 16 000 kufli piwa)”.
CO JADANO W BRESLAU I JAK TO PRZYGOTOWAĆ – KLIKNIJ I ZOBACZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze