05/07/2025 | Autor: tuwroclaw.com | źródło: tuwroclaw.com
Zapraszam do podróży kulinarnej do przedwojennego Wrocławia! Odkryj zapomniane potrawy, takie jak Breslauer Rotkraut, Schlesische Himmelreich czy klopsy królewieckie. Przeczytaj historię posiłków, jakie zjedli studenci na komersie w 1861 roku. Kliknij, by dowiedzieć się, co jadano w Breslau i jak przygotować te wyjątkowe dania!
Zupa piwna - Biersupp Składniki: 1 litr jasnego piwa, 150 g białego pieczywa, 150 g rodzynek, 10 g mąki, 2 łyżki cukru, 2 żółtka, szczypta cynamonu. Przygotowanie: Pieczywo pokroić w małą kostkę. Nastawić w garnku szklankę wody, dodać pieczywo i rodzynki, gotować 10 min. Mąkę wymieszać w 2-3 łyżkach piwa, dodać do zupy i mieszając, zagotować. Dodać także cukier, cynamon oraz piwo. Zagotować, ściągnąć z ognia, zaciągnąć żółtkami. Nie gotować. Zupę podawać na gorąco. Za Restauracja Wrocławska / wroclawska.com.pl
Biała kiełbasa w piwie Chude kiełbaski, tyle plastrów boczku wędzonego, ile kiełbasek, porter, ok. 9-10 ziaren jałowca, ok. 4-5 ziaren angielskiego ziela, świeżo zmielony czarny pieprz, sól do smaku, olej. Dzień przed ucztą na wolnym powietrzu każdą kiełbaskę nacinamy niezbyt głęboko z obu stron i owijamy plastrem wędzonego boczku. Spinamy wykałaczkami. Układamy na dnie głębokiego naczynia, zalewamy jedną lub dwiema butelkami piwa w zależności od ilości kiełbas. Wrzucamy rozgniecione ziarna jałowca i ziela angielskiego, pieprzymy i solimy do smaku. Na końcu dodajemy kilka łyżek oleju. Przykrywamy i wstawiamy w chłodne miejsce albo do lodówki na całą dobę. Na drugi dzień kiełbasy układamy na grillu i cierpliwie czekamy, aż się zrumienią i będą chrupiące. W trakcie grillowania dobrze je polewać od czasu do czasu zaprawą piwną, w której leżały. Za Restauracja Wrocławska / wroclawska.com.pl
Zupa ziemniaczana à la hotel Savoy Ta zupa to przykład jak danie z restauracji szybko potrafi trafić do domowej kuchni. Specjał ten zagościł w karcie dań hotelu Savoy przy placu Kościuszki około 1910 roku, a już w połowie lat dwudziestych stał się klasyką kuchni Wrocławia. Składniki (4 porcje): 50 dag chudej wołowiny, 1 kg ziemniaków, 1 mały seler, 2 duże cebule, 2 pomidory, 2 jajka ugotowane na twardo, kilkanaście ogonów z raków, posiekana zielenina (pietruszka, koper), sól, pieprz Przygotowanie zupy rozpoczynamy od pokrojenia pomidorów, ziemniaków, cebuli i selera w średnią kostkę. Pomidory dobrze jest sparzyć i obrać ze skórki. Zupę będziemy przecierać przed podaniem, dlatego wielkość i kształt kawałków warzyw nie ma większego znaczenia. Mięso oraz pokrojone warzywa wkładamy do garnka, zalewamy zimną wodą (około 2l) i zagotowujemy. Zmniejszamy moc palnika i na małym ogniu gotujemy zupę, aż warzywa zaczną się rozpadać, a mięso będzie miękkie. Zajmuje to około półtorej godziny. Jeśli chodzi o szyjki rakowe – najlepiej kupić już obrane, zamrożone. W czasie kiedy zupa się gotuje, gotuje jajka na twardo i po ostudzeniu obieramy i siekamy. Szyjki rakowe rozmrażamy na sitku. Siekamy pietruszkę oraz koperek. Kiedy stwierdzimy, że mięso już jest miękkie, wyciągamy je z zupy i kroimy w kostkę o boku około 1 cm. Zupę miksujemy blenderem, doprawiamy do smaku pieprzem i solą. W razie potrzeby gotujemy jeszcze chwilę aby zagęścić, lub dolewamy trochę wody aby rozrzedzić zupę. Zależy to od naszych preferencji co do konsystencji przetartej kartoflanki. Zupę podajemy w ten sposób, że na dno głębokiego talerza nakładamy pół posiekanego jajka na twardo, kilka szyjek rakowych i kilka kawałków mięsa. Za „Historyczna uczta dla wrocławskich smakoszy. Kulinarny Wrocław z Michałem Wacławem i Łukaszem Wasyliszynem.”, radioram.pl
Klopsy królewieckie Czym to flagowe danie przedwojennego Wrocławia różni się od innych? Klopsy królewieckie odróżniał skład masy mięsnej - cielęcina zmieszana z bułką i filetami sardeli – oraz sos koniecznie z dodatkiem kaparów. Klopsiki są przyrządzane z drobno mielonej cielęciny, choć czasami używano i innego mięsa, z cebulą, jajkami, bułką tartą, serdelami i białym pieprzem. Gotowane są na wolnym ogniu w osolonej wodzie. Do powstałego w procesie gotowania wywaru dodaje się zasmażkę, śmietanę oraz żółtka i kapary.
Szynka praska Jak podaje Grzegorz Sobel: „Kolejnym zapomnianym specjałem kuchni dawnego Wrocławia jest szynka praska wypiekana w cieście chlebowym. Podobnie jak klopsy królewieckie zawładnęła ona do tego stopnia stołami wrocławian, iż tuż przed wybuchem pierwszej wojny światowej wpisała się w pierwszy szereg kanonu kuchni stolicy Śląska, będąc dla wielu niemalże „rdzennym” rarytasem tradycji kulinarnych nadodrzańskiej metropolii”. Jak ją przyrządzano? „ (…) każdą szynkę (…) prascy masarze nacierali solą, odrobiną saletry i cukru, obsypując mięsiwo po tym zabiegu kolendrą, jałowcem i kminkiem, dodając liście laurowe. Po 3-4 tygodniach szynka uzyskiwała stosowną kruchość i aromat”. A potem wypiekano ją w cieście chlebowym. Za Grzegorz Sobel „Zapomniane potrawy przedwojennego Wrocławia”, dolnoslaskosc.pl