Klientka jednego z wrocławskich supermarketów, chcąc zaoszczędzić podczas zakupów 150 złotych, narobiła sobie poważnych problemów. 19-latka koszyk pełny różnych zakupów spożywczych, w kasie samoobsługowej skasowała jako ziemniaki. Gdy sprawa wyszła na jaw, w sklepie wywiązała się szarpanina.
19-letnia klientka myślała, że jej oszustwo nie wyjdzie na jaw. Zakupy o łącznej wartości ponad 155 zł, nabiła na kasę samoobsługową jako ziemniaki, za które miała zapłacić niecałe 5 zł.
Młoda kobieta najwyraźniej nie miała świadomości, że choć kasy są zautomatyzowane, to sklepy mają procedury weryfikujące poprawność danych podawanych przy robieniu zakupów. Sprawa szybko wyszła więc na jaw, a obsługa natychmiast wezwała policję.
– Interweniujący policjanci wyczuli od mieszkanki Wrocławia alkohol, a badanie alkomatem wskazało blisko 2 promile tej substancji w jej organizmie. Kobieta właśnie w takim stanie postanowiła zrobić niezgodne z prawem zakupy – mówi sierż. sztab. Paweł Noga z KMP we Wrocławiu.
Sklepowa oszustka nie okazała jednak skruchy i wdała się w szarpaninę z policjantami. – Znieważyła i naruszyła nietykalność cielesną interweniujących na miejscu policjantów – wylicza policjant.
Po całym zajściu młoda kobieta trafiła do policyjnego aresztu. Teraz za wszystkie swoje przewinienia odpowie przed sądem. Najbardziej surowa kara, jaka jej grozi za oszustwo i atak na policjantów to rok pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze