Drogowcy właśnie otworzyli oferty w przetargu na budowę pierwszego dolnośląskiego odcinka drogi ekspresowej S3, między Nową Solą a Gaworzycami. Stanęło do niego pięciu zainteresowanych, którzy zaproponowali ceny od 355 do 446 mln złotych. W najbliższym czasie poznamy także firmy, które chcą budować pozostałe fragmenty "ekspresówki" do Legnicy.
Jak informują przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, pięć firm złożyło oferty na zaprojektowanie i wybudowanie drogi ekspresowej S3 na odcinku o długości 16,4 km od węzła Nowa Sól Południe do węzła Gaworzyce (bez węzła).
Najtańszą ofertę, opiewającą na 355,1 mln złotych, złożyła firma Dragados, najdroższą, o wartości ponad 446 mln złotych, konsorcjum firm Budimex i Ferrovial Agroman.
- Przy dokonywaniu wyboru najkorzystniejszej oferty GDDKiA będzie stosować kryterium ceny, terminu realizacji oraz gwarancji jakości robót - podkreślają drogowcy.
Inwestycja powinna być zrealizowana w 30 miesięcy od daty zawarcia umowy, bez wliczania okresów zimowych (od 15 grudnia do 15 marca).
Otwarcie ofert na pozostałe cztery odcinki drogi ekspresowej S3 z Nowej Soli do Legnicy planowane jest na przełomie sierpnia/września (II odcinek) i we wrześniu (III, IV i V odcinek).
Droga ekspresowa S3 od Nowej Soli do Legnicy będzie miała długość około 85 kilometrów.
To nie koniec dobrych wiadomości związanych z budową drogi ekspresowej w stronę czeskiej granicy.
Jak donosiliśmy kilka dni temu, wrocławski oddział GDDKiA ogłosił już także dwa przetargi na zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S3 z Legnicy do Bolkowa. Łącznie powstanie prawie 36 kilometrów nowej trasy, którą docelowo - za kilka lat - dojedziemy ze Świnoujścia aż do granicy z Czechami.
Przypomnijmy, że ta inwestycja długo wisiała na włosku. Najpierw - pod koniec 2013 roku - rząd wykreślił budowę drogi ekspresowej S3 z Legnicy do Lubawki z listy przedsięwzięć przewidzianych do realizacji, a w zamian wpisał na nią odcinek S2, wchodzący w skład obwodnicy Warszawy.
Po zdecydowanych protestach posłów z Parlamentarnego Zespołu Polski Zachodniej, dolnośląski odcinek S3 - w okrojonej formie - wrócił jednak wiosną do rządowego programu budowy dróg.
- Mamy zagwarantowany 1,2 mld złotych na realizację tego odcinka. Po jego budowie Dolny Śląsk zostanie skomunikowany ze Szczecinem i Świnoujściem, zdecydowanie poprawi się możliwość dojazdu z północy kraju w Karkonosze, co ma ogromne znaczenie turystyczne i gospodarcze - mówił nam wówczas Marek Łapiński, szef poselskiego zespołu ds. budowy dróg S5 i S3, były marszałek Dolnego Śląska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze