Śląsk przegrał z Czarnymi Słupsk 66:84. Na przedmeczowej rozgrzewce kostkę skręcił center Śląska Paul Miller. Jego brak był bardzo widoczny, spotkanie w hali Gryfia toczyło się pod dyktando gospodarzy od pierwszych minut. Porażka komplikuje sytuacja wrocławian w tabeli, ale nie niweluje szans na wejście do czołowej szóstki.
Wobec kontuzji Millera w pierwszej piątce Śląska pojawił się Michał Gabiński, który jednak już od pierwszych minut miał ogromne problemy z powstrzymywaniem wysokich gospodarzy. Razem z Parzeńskim, a później Sulimą, nie był w stanie przeciwstawić się Mateuszowi Jarmakowiczowi.
W drugiej kwarcie wrocławianie próbowali gonić i nieco zmniejszyli straty. Przed przerwą przewaga zespołu Andreja Urlepa wynosiła 11 oczek. Po przerwie Śląsk częściowo rzucił się do odrabiania strat, ale tego dnia na gospodarzy to było zdecydowanie za mało.
- W następnej kolejce wrocławianie podejmą w hali Orbita kolejnego rywala do miejsca w czołówce – Rosę Radom. Na własnym parkiecie, oby już z Millerem w składzie, i po wyciągnięciu wniosków z blamażu w Słupsku, WKS na pewno będzie stać na pokonanie radomian - czytamy na oficjalnej stronie Śląska.
Trzeba się zrewanżować za dotkliwą porażkę na wyjeździe w pierwszej rundzie. Z Kotwicą rewanż się udał, oby z Rosą było podobnie. Mecz w sobotę, 1 lutego o godz. 19. Bilety w stałych punktach klubu oraz na portalu kupbilet.pl.
Energa Czarni Słupsk – Śląsk Wrocław 84:66 (32:19, 17:19, 20:16, 15:12)
Punkty dla Czarnych: Jarmakowicz 20 (2), Taylor 15, Śnieg 15, Hulls 9 (1), Stutz 8, Nowakowski 7 (1), Trice 5 (1), Dutkiewicz 5 (1), Mokros, Jakubiak, Długosz.
Punkty dla Śląska: Gibson 21 (3), Malesević 16 (2), Kikowski 7, Skibniewski 5 (1), Hyży 5, Parzeński 5, Johnson 4, Gabiński 3, Sulima
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze