Prawie połowa stoisk na piętrze wrocławskiej Hali Targowej szuka nowych najemców. Ci, którzy handlowali tam dotąd, zrezygnowali. Do zamknięcia biznesów szykują się kolejni kupcy. - Są takie miesiące, w których nie zarabiamy w ogóle - tłumaczą nam.
Wybudowana prawie 120 lat temu Hala Targowa we Wrocławiu przez całe dekady była jedną z największych świątyń handlu w mieście. Ale coś się zepsuło. O ile na parterze budynku wciąż widać duże, kolorowe stoiska z owocami i warzywami, a z drugiej strony kwitnie handel wieńcami, a o tyle piętro hali powoli umiera. Na nieco ponad 40 stoisk aż 19 jest dziś do wynajęcia. Na parterze też można znaleźć parę wolnych powierzchni.
- Kiedyś było tu dużo chętnych do prowadzenia sklepów. Wtedy organizowano przetargi. Teraz stoiska są puste, czynsze są wysokie i rosną. Ludzie rezygnują. Zwykły przedsiębiorca nie jest w stanie opłacić czynszu, podatków i reszty opłat. Są takie miesiące, że nie zarabiamy - mówi nam pani Ala która w Hali Targowej od 20 lat prowadzi sklep z odzieżą
- Czas pandemii spowodował, że wiele sklepów się zamknęło. Kupcy nie wrócili. My mamy porządny towar. Sprzedajemy takie rzeczy, których nie ma w sieciówkach. To najczęściej polskie wyroby, nie są tanie, ale są bardzo porządne i trwałe. Klienci to cenią. - mówi jej sąsiadka ze sklepu z odzieżą dla dojrzałych kobiet. Stoisko prowadzi razem z mężem. - Jesteśmy już na emeryturach i będziemy tu handlować do końca przyszłego roku. Chcemy odpocząć. Nasza córka pracuje w bankowości, nie jest zainteresowana handlem. Więc to miejsce zniknie, jak wiele innych wcześniej - dodaje sprzedawczyni.
Sklep papierniczy, prowadzony od 16 lat przez panią Alę będzie zamknięty już z końcem tego roku. - Kiedyś nie było galerii handlowych. Przychodziła sobota i mieliśmy tu tłumy. Teraz to się zmieniło. Czas się zwijać. Czynsz wysoki, ZUS wysoki. I tak się dziwię, że przetrwałam tyle lat. Pójdę gdzieś do pracy. Będę miała urlop i będę mogła pójść na zwolnienie. Do emerytury brakuje mi roku, ale nie dam rady już prowadzić tego interesu - rozkłada ręce.
Zarządca Hali Targowej, spółka Tradycja i Jakość (spadkobierca PSS Społem Północ) nie odpowiedział nam na pytania o swoje plany na ratowanie tego miejsca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze