Reklama

Dantejskie sceny w przychodni. Pacjent dusił lekarza, bo za długo czekał w kolejce

19/08/2025 10:05

Rzucił się na lekarza, zaczął go obrażać, wyzywać i przeklinać, a potem dusić - tak swoją złość rozładował pacjent przychodni. Wściekł się, bo za długo czekał na przyjęcie przez medyka. Ostatecznie z porady nie skorzystał. Wybiegł ze szpitala. Lekarz pobiegł za nim. Zrobił zdjęcie samochodu agresora. Ten znów wpadł w szał. Uderzył doktora pięścią w głowę. Medyk upadł, ale na szczęście nic mu się nie stało.


Do tych dantejskich scen doszło w samo południe w szpitalu w Oławie - w przychodni lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, przyjmujących pacjentów w ramach nocnej i świątecznej pomocy.

Jak ustalili policjanci, pacjent musiał czekać na swoją kolej, bo lekarz przyjmował w tym czasie kogoś innego. - Po udzieleniu pomocy kobiecie i opuszczeniu przez nią gabinetu lekarskiego, do pokoju wszedł mężczyzna, który rzucił się na lekarza, zaczął go obrażać, wyzywać i przeklinać, a następnie dusić. Po reakcji pielęgniarek wyszedł z gabinetu i udał się na parking. Lekarz, chcąc mieć jakiś ślad związany z agresorem,  zrobił zdjęcie samochodu, którym po ataku mężczyzna chciał odjechać z terenu szpitala. Mężczyzna widząc sytuację, ponownie zaatakował lekarza, uderzając go z pięści w głowę, czym doprowadził do jego upadku. Sprawca nie zainteresował się stanem zdrowia lekarza i szybko odjechał z miejsca. Na szczęście 46-letni lekarz nie wymagał pomocy medycznej - relacjonuje Wioletta Polerowicz z policji w Oławie.

Reklama

Policja szybko ustaliła, kto jest właścicielem auta. 46-letniego pacjenta zatrzymano już po chwili w jego mieszkaniu pod Oławą. - Został przesłuchany i usłyszał zarzut znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej lekarza w związku z wykonywaniem przez niego obowiązków służbowych. Mężczyzna odpowie również za znieważenie na tle narodowościowym oraz czyn o charakterze chuligańskim - informuje Wioletta Polerowicz. - Podał, że nie wiedział, iż w gabinecie przebywa pacjent i zdenerwował się na lekarza słysząc od pielęgniarek, że musi czekać - dodaje.

Mężczyźnie grożą trzy lata więzienia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości