W nocy z piątku na sobotę dolnośląscy policjanci otrzymali zgłoszenie o pirackiej jeździe kierowcy autobusu na drodze nr 5 w okolicach Wrocławia. Funkcjonariusze w miejscowości Ligota Piękna zatrzymali kierowcę autokaru, który taranował inne pojazdy. Badanie w szpitalu wykazało u niego prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Jego kolega też wcześniej pił alkohol.
- Z przeprowadzonych na miejscu ustaleń wynika, że autobus jechał w nocy bez włączonych świateł z Wrocławia w kierunku Poznania i na odcinku około 6 kilometrów od miejscowości Psary do miejscowości Ligota Piękna uszkodził lub zepchnął do rowu inne pojazdy, w tym 3 auta osobowe i samochód ciężarowy. Swoją jazdę kierowca autokaru zakończył w rowie, gdy po zderzeniu z samochodem ciężarowym próbował jeszcze cofnąć - informuje Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Na szczęście autokarem nie była przewożona żadna wycieczka, a w środku znajdował się tylko dodatkowy kierowca. - Od obu mężczyzn wyczuwalna była silna woń alkoholu. Przeprowadzone w szpitalu badanie stanu trzeźwości 47-letniego mężczyzny wskazało prawie 3 promile alkoholu w organizmie - zaznaczają mundurowi.
W wyniku tego „rajdu” do szpitala trafiły trzy osoby: kierowca autobusu, kierowca samochodu ciężarowego oraz pasażerka jednego z aut osobowych.
Ruch na drodze nr 5 w okolicach Ligoty Pięknej był wstrzymany od godziny 2 do 7. W tym czasie funkcjonariusze wyznaczyli dla kierowców objazdy. Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze