Reklama

Dobrzy ludzie jeszcze istnieją. Kierowca miejskiego autobusu pomaga emerytce

24/01/2020 09:54

Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach, w dobie wszechobecnego pędu i dążenia do zaspokajania wyłącznie własnych potrzeb, takie historie się nie zdarzają. A jednak. Historia pana Zdzisława i pani Jadwigi to materiał na filmowy scenariusz, jednak najpiękniejsze jest w niej to, że wydarzyła się naprawdę.

Pan Zdzisław to kierowca, który od trzech lat pracuje dla firmy Michalczewski, czyli podwykonawcy wrocławskiego MPK. 5 października zeszłego roku, jak w każdy inny dzień pracy, usiadł za kółkiem autobusu linii 125 i przemierzał ulice Wrocławia. Jednym z obowiązków kierowców po zakończeniu zmiany, oprócz zatankowania i kontroli stanu technicznego autobusu, jest sprawdzenie, czy w środku nie znajdują się pozostawione przez pasażerów rzeczy.


Przeszukując autobus pod tym kątem, pan Zdzisław znalazł czarną torebkę. Podjechał autobusem do myjni, wziął ją do dyspozytorni i w obecności dyspozytora, po wypełnieniu raportu ze zdarzenia, sprawdził jej zawartość. W torebce znajdowały się telefon komórkowy oraz portmonetka z dokumentami, kluczami i 120 zł w środku. 

Reklama

Postanowił działać na własną rękę


W takich sytuacjach pasażerowie zazwyczaj zgłaszają fakt zgubienia rzeczy do MPK. Tym razem tak się jednak nie stało. Kierowca w torebce znalazł jeszcze kwitek z poczty, na którym widniał adres. Nazwisko i adres na kwitku były zbieżne z danymi, które znajdowały się w dowodzie osobistym. Po wypełnieniu raportu pan Zdzisław zostawił torebkę wraz z jej zawartością w depozycie i postanowił, że sam zajmie się odnalezieniem kobiety, do której należała zguba.


- Zauważyłem, że ta pani jest rencistką i pomyślałem sobie, że może mieć problemy z chodzeniem. Tego samego dnia napisałem kartkę do pani Jadwigi, że pozostawiła w autobusie torebkę, w treści opisując jej zawartość. Pomyślałem jednak, że skoro zostawiła klucze, to poinformuję ją wcześniej, bo może czeka przed drzwiami i nie może wejść do mieszkania, a jeśli nie ma zapasowego kompletu,, będzie potrzebowała pomocy. Dorabianie kluczy i zmiana zamków to czasochłonne i przede wszystkim kosztowne czynności – relacjonuje Zdzisław Furmaniuk

Reklama

Pan Zdzisław pojechał pod widniejący w dokumentach adres. Pani Jadwigi nie było jednak w mieszkaniu, więc zostawił kartkę jej sąsiadce, która, jak się okazało, wiedziała już o utracie rzeczy przez panią Jadwigę. Napisał, gdzie można odebrać rzeczy i podał swój numer telefonu, na wypadek, gdyby emerytka miała kłopoty z poruszaniem się. Kierowca zapewnił, że może osobiście je przywieźć.


Wyremontował jej mieszkanie


Następnego dnia, po pierwszej zmianie w pracy, kierowca udał się jeszcze raz do pani Jadwigi i tym razem zastał ją w mieszkaniu. Kobieta nie kryła radości. Jak się jednak okazało, był to wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi rozwiązanie problemów, z którymi się boryka.

Reklama

- Pani Jadwiga była w trakcie remontu. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Gdy zapytałem ją o remont, nie chciała zbyt wiele mówić, podkreślała tylko, że nie jest to łatwe. Widziałem, że utyka. Nie wiedziała jeszcze, że kocham swoją pracę i kocham pomagać ludziom. Zaproponowałem jej pomoc, ale ona się krępowała, mówiła, że nie stać jej na to. Powiedziałem jej, by się nie martwiła, bo ja naprawdę bardzo lubię to robić. I tak się to zaczęło – kontynuuje kierowca.


Już kolejnego dnia pan Zdzisław zabrał ze sobą farby i gładzie, których nie wykorzystał przy remoncie własnego mieszkania, dokupił jeszcze inne materiały i wyremontował pani Jadwidze kuchnie. Wspomina, że radość, którą zobaczył w oczach emerytki, była nie do opisania.

Reklama

Pięć lat bez ogrzewania


Pani Jadwiga mieszka sama w mieszkaniu komunalnym przy ul. Kruczej. Od wielu lat otrzymuje rentę inwalidzką i boryka się z kłopotami finansowymi. Kilka lat temu jej brat zachorował na raka płuc i kobieta zmuszona była wziąć kredyt, by kupić mu urządzenie wspomagające proces oddychania i oczyszczania płuc. Brat po niedługim czasie zmarł, a ona znalazła się w trudnej sytuacji. Dostawała 1600 zł renty, ale, po odjęciu kwoty zajmowanej przez komornika i opłaceniu czynszu za mieszkanie, pani Jadwidze brakowało środków do życia.

Reklama

Zmotywowany, by pomóc kobiecie w tarapatach, pan Zdzisław wypytał ją o kwestie związane z mieszkaniem i tak dowiedział się, że pani Jadwiga - z powodu braku pieniędzy - od pięciu lat go nie ogrzewała. Przeszkodą była również nieszczelność przewodu wentylacyjnego w kominie, a koszty jego naprawy były dla kobiety zbyt duże. 


Pan Zdzisław postanowił, że zwróci się w tej sprawie do prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka. – Na półgodzinnej przerwie w pracy w autobusie napisałem pismo, w którym dokładnie opisałem całą sytuację i skierowałem do niego prośbę o pomoc. Zapytałem pana Sutryka, czy miasto jest w stanie zająć się zamontowaniem wkładu kominowego i wspomóc pani Jadwigę w okresie zimowym podczas największych mrozów – opowiada.

Reklama

Pismo do prezydenta poskutkowało - po dwóch tygodniach mężczyzna otrzymał odpowiedź i u pani Jadwigi pojawili się pracownicy administracji, by ustalić z nią zakres działań naprawczych. Kobiecie zasugerowano również, by napisała do prezydenta pismo o umorzenie długu komorniczego.


Przedświąteczna zbiórka pieniędzy


W okresie przedświątecznym pan Zdzisław wraz z rodziną i znajomymi zorganizował zbiórkę pieniędzy. Udało im się uzbierać 650 zł, za które mężczyzna kupił emerytce nowy telewizor. Kobieta otrzymała także artykuły chemiczne i środki czystości. Kierowca nie zamierza jednak na tym poprzestawać i w dalszym ciągu utrzymuje z kobietą kontakt.

Reklama

Mężczyzna zachęca wszystkich do pomagania. – Takich osób jest tysiące. Chodzi o małe gesty. Można raz w miesiącu wesprzeć ich artykułami spożywczymi, przynieść węgiel czy nawet raz do roku kupić proszek. To nie kosztuje dużo, a pomoc jest ogromna. Gdyby każdy z nas znalazł taką jedną osobę i informował w razie potrzeby różne instytucje, które zajmują się pomocą, świat stałby się lepszym miejscem - podkreśla Zdzisław Furmaniuk.


Aleksander Hutyra

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości