Reklama

Dolnośląski odcinek autostrady A4 drogą śmierci

27/11/2014 00:00

Jak wynika ze statystyk, autostrada A4 jest najniebezpieczniejsza w Polsce. Na 40 osób, które w 2013 r. straciły życie w wyniku wypadków na autostradach w Polsce, aż 18 zginęło na A4. Szczególnie niebezpieczny jest odcinek w pobliżu zjazdu Chojnów-Złotoryja, gdzie nie ma pasa awaryjnego, a tuż przy krawędzi jezdni znajduje się barierka energochłonna. Bez modernizacji drogi i dostosowania jej do norm unijnych, nie da się poprawić bezpieczeństwa podróżowania.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w grudniu 2013 roku, właśnie na tym odcinku zginął młody mężczyzna, chcąc wyciągnąć trójkąt ostrzegawczy, by poinformować innych kierowców o uszkodzeniu pojazdu. Niestety, w tym czasie nadjeżdżający kierowca busa, nie zdążył zahamować i doszło do śmiertelnego wypadku. Prokurator Rejonowy w Złotoryi umorzył śledztwo w tej sprawie. Sąd Rejonowy w Złotoryi, który rozpatrywał zażalenie na to postanowienie, podtrzymał w mocy decyzję prokuratora.


 


- Jak jest ofiara śmiertelna wypadku drogowego, najczęściej ktoś zawinił – mówi Marcin Wolski, pełnomocnik rodziców. - Sąd uznał, że na autostradzie kierowca nie ma obowiązku przewidywania pojawienia się niespodziewanej przeszkody, nawet jeśli na drodze nie ma pasa awaryjnego, jak w niniejszej sprawie. Winna jest zatem ... droga, która, nie będąc dostosowana do obowiązującej prędkości i praktyki jazdy na autostradzie, zbiera śmiertelne żniwa – dodaje mecenas.

Reklama

 

 


Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oszacowała łączne koszty wypadków drogowych. Jak wynika z danych za rok 2012 rok wynoszą one 29,37 mld złotych. W kwocie tej uwzględnione są również odszkodowania, zadośćuczynienia, renty dla poszkodowanych i ich najbliższych. Auxilia przygotowuje się do wniesienia sprawy cywilnej o zadośćuczynienie dla rodziców tragicznie zmarłego 19-latka.


 


– Już zajmowaliśmy się przypadkami, w których, mimo ofiar śmiertelnych, nie wskazano winnych. Na szczęście nie ma to wpływu na postępowanie cywilne, w trakcie którego uzyskujemy adekwatne zadośćuczynienia – mówi Bartosz Boberski, prezes Auxilii.

Reklama

 


– Skoro nie ma podstaw, aby domagać się sprawiedliwości na drodze karnej, pozostaje jedynie rekompensata finansowa za doznane cierpienia i ból po stracie syna – dodaje Bartosz Boberski.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości