Aż sześć zastępów straży pożarnej musiało gasić pożar, jaki wybuchł w niedzielny wieczór w jednym z apartamentowców w centrum Wrocławia. Paliła się tam sauna w części podziemnej budynku. Z mocno zadymionego budynku, policjanci pomagali wyprowadzić błądzące osoby.
Ogień wybuchł w apartamentowcu Rondo Verona przy ulicy Powstańców Śląskich we Wrocławiu. U zbiegu z ulicą Sztabową momentalnie pojawiło się kilka wozów straży pożarnej, policyjne radiowozy oraz pogotowie ratunkowe.
Na szczęście nikt z lokatorów budynku nie został poszkodowany, choć akcja miała dramatyczny przebieg. Konieczna była jednak ewakuacja mieszkańców do czasu zakończenia działań przez straż pożarną.
Następnie funkcjonariusze przystąpili do pomocy i ewakuacji mieszkańców zagrożonego budynku. Policjanci mimo realnego zagrożenia weszli do jednej z bram gdzie dym był silnie gryzący i ograniczał widoczność do około pół metra, aby sprawdzić czy nie ma potrzebujących pomocy.
– W zadymionej klatce schodowej mundurowi zauważyli osoby, które w popłochu uciekały z budynku. Wśród nich były kobiety z małymi dziećmi na rękach w wieku 1-2 lat, które miały problemy w dotarciu do wyjścia. W związku z tym policjanci udzielili im natychmiastowej pomocy i pomogli wyjść z zagrożonego miejsca – tłumaczy Wojciech Jabłoński.
Po chwili funkcjonariusze weszli kolejny raz do tej bramy i na wysokości II piętra ponownie zauważyli inne osoby, którym również udzielono pomocy.
Strażakom sprawnie udało się uporać z ogniem. Niemal całkowitemu spaleniu uległo jednak pomieszczenie sauny, znajdujące się w części podziemnej budynku. Sporo trwało też wietrzenie tej kondygnacji, która była mocno zadymiona.
Akcja zakończyła się przed północą i mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich mieszkań. Przyczyny pojawienia się ognia nie są jeszcze znane. Ustalą je służby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze