Urzędujący prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz przyznaje, że jego słabszy niż w poprzednich wyborach wynik to efekt m.in. tego, że części mieszkańcom nie podoba się jego styl zarządzania miastem. I zapowiada zmianę tego stylu. - Po zakończeniu prestiżowych inwestycji, jak przechodzimy do rzeczy bliższych wrocławianom - podkreśla Dutkiewicz.
W niedzielnych wyborach samorządowych urzędujący prezydent Wrocławia zdobył nieco ponad 42 procent głosów. To oznacza, że w naszym mieście dojdzie do drugiej tury, w której Rafał Dutkiewicz zmierzy się z kandydatką Prawa i Sprawiedliwości Mirosławą Stachowiak-Różecką.
W poniedziałek wieczorem Rafał Dutkiewicz był gościem TVP Wrocław. Przyznał na antenie, że jego słabszy niż w poprzednich wyborach wynik to "cień żółtej kartki, którą wyciągnęli wrocławianie".
- Z jednej strony wyborcy znowu obdarzyli mnie sporym zaufaniem, dlatego że wygrałem pierwszą turę. Z drugiej strony jest część wyborców, i to trzeba bardzo pokornie przyjąć, która zwraca mi uwagę na niekoniecznie dla nich właściwy styl zarządzania miastem. Ci wyborcy oczekują zmiany stylu, którą właśnie usiłuję zaoferować - podkreśla Rafał Dutkiewicz.
Jak tłumaczy prezydent Wrocławia, ta zmiana stylu będzie polegać na tym, że po zakończeniu prestiżowych inwestycji, jak Autostradowa Obwodnica Wrocławia, nowy terminal lotniska, a ostatnio Afrykarium, zajmie się rzeczami bliższymi mieszkańcom.
- Wrocławianie oczekują i ja będę się starał to zapewnić, że będzie więcej chodników, ścieżek rowerowych, ławek w parku i że wrocławianie będą bardziej współdecydowali o tych sprawach. Tym chcę się zajmować przez najbliższe cztery lata - zapowiada Dutkiewicz.
Urzędujący prezydent zaznacza, że ta zmiana już się zaczęła - jako przykład przywołuje rewitalizację Nadodrza, zmiany na Psim Polu, wprowadzenie budżetu obywatelskiego.
Rafał Dutkiewicz odniósł się też do czekającego go pojedynku z Mirosławą Stachowiak-Różecką w drugiej turze.
- Wybór dokonuje się pomiędzy obliczalnym i nie do końca obliczalnym, ponieważ mnie można sprawdzać na różnego rodzaju faktach. Mam nadzieję, że wrocławianie obstawią przyszłość dużo bardziej obliczalną i przewidywalną - mówi Dutkiewicz.
Prezydent przywołał też sztandarowy pomysł kandydatki Prawa i Sprawiedliwości, czyli wprowadzenie bezpłatnej komunikacji miejskiej dla osób, które płacą we Wrocławiu podatki.
- Nie ma czegoś takiego jak bezpłatna komunikacja, przecież to kosztuje podatnika. Jeżeli bilety byłyby gratisowe to 160 mln zł, które zarabiamy we Wrocławiu sprzedając bilety, trzeba byłoby komuś zabrać. Czy mielibyśmy zwolnić połowę nauczycieli, czy pozamykać przedszkola? - pyta Rafał Dutkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze