W poniedziałek na autostradach w okolicy Wrocławia doszło do dwóch zdarzeń drogowych, w których kierujący nie zachowali bezpiecznego odstępu między pojazdami. Było bardzo niebezpiecznie, ale skończyło się na poważnie zniszczonych autach.
Dobra pogoda, która panowała przez cały dzień w rejonie Wrocławia okazała się złudna dla kierowców samochodów. Już od godzin porannych dochodziło do niebezpiecznych wypadków.
Do pierwszego groźnego zdarzenia doszło na autostradzie A8, gdzie kierująca oplem nie zachowała bezpiecznej odległości od jadącego przed nią auta (również opla) i uderzyła w jego tył. Jak opisuje mł. asp. Rafał Jarząb, do podobnego zdarzenia doszło kilka godzin później na autostradzie A4, gdzie w identyczny sposób zderzyły się dwa samochody ciężarowe. Na szczęście w obu tych zdarzeniach nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Pojazdy jednak zostały mocno uszkodzone.
Policja przypomina, że kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem. Trzeba mieć też przysłowiowe "oczy dookoła głowy".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze