Rozgrywający Danny Gibson oraz skrzydłowy Nikola Malesević dołączyli do zespołu Milivoje Lazicia. Jeśli Klub na czas otrzyma ich listy czystości, obaj zadebiutują w barwach wrocławskiego zespołu już w niedzielnym spotkaniu przeciwko Stabill Jezioro w Tarnobrzegu.
Gibson to amerykański rozgrywający z bogatym doświadczeniem gry w Europie, gdzie spędził ostatnie 7 lat swojej profesjonalnej gry w koszykówkę. Mierzy 180 cm wzrostu, a w minionym roku zbierał bardzo pochlebne recenzje za grę w bardzo silnej ekstraklasie greckiej.
W poprzednim sezonie nowy rozgrywający Śląska reprezentował barwy klubu Ikalos Kallitheas, w którym w 32 meczach grał średnio 31 minut notując 13 punktów, 3 asysty i 2 zbiórki na mecz przy 40% skuteczności w rzutach za 3 punkty. Notował takie spotkania jak przeciwko Panathinaikosowi Ateny (15 punktów, 3 asysty), KAO Dramas (22 punkty, 4 zbiórki), Kavala (23 punkty, 3 asysty), czy Apollon Patras (27 punktów).
Warto również wspomnieć, iż ze swoim ostatnim zespołem Gibson zajął siódme miejsce po sezonie zasadniczym, odpadając z play-offów po dwóch przegranych meczach przeciwko późniejszemu mistrzowi z Aten. Gibson wcześniej przez wiele lat grał w lidze niemieckiej, a także lidze holenderskiej, której w 2010 roku został uznany MVP – najbardziej wartościowym zawodnikiem.
Innym zawodnikiem, który dołączył do rotacji Milivoje Lazicia jest serbski niski skrzydłowy Nikola Malesević. 24-latek ostatnie 4 sezony spędził w Stanach Zjednoczonych, gdzie brał udział w rozgrywkach akademickich ligi NCAA w barwach drużyny Rhode Island Rams (NCAA1).
Niski skrzydłowy rodem z miasta Medugorje (Serbia) w tym sezonie zdążył zagrać już w dwóch spotkaniach ligi serbskiej, w barwach drużyny KK Sloboda Uzicie. W dwóch meczach rzucił 44 punkty (śr. 22 na mecz) miał 12 zbiórek i 4 asysty. Może występować na pozycji niskiego skrzydłowego a także jako silny skrzydłowy. W barwach drużyny uczelnianej w USA, w rozgrywkach NCAA notował przeciętnie ok. 11 punktów oraz 5 zbiórek w każdym meczu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze