Pod Wrocławiem dziewczyna uratowała małego lisa, który wycieńczony topił się w rowie. Zwierzę znajduje się teraz pod opieką Ekostraży i potrzebuje dalszego leczenia.
Młoda dziewczyna na spacerze z psem zauważyła małą głowę małego liska wystającą z wypełnionego wodą rowu. Wszystko wydarzyło się w Wilkszynie pod Wrocławiem. - Nie wahała się ani chwili - wyciągnęła liska z przydrożnego rowu i otuliła własną kurtką, czekając na nasz przyjazd. W ten sposób uratowała mu życie. Nie chciała pochwał, dla niej to było normalne, że pomaga się słabszemu w trudnej sytuacji nawet jeśli to tylko lis - relacjonuje wrocławska Ekostraż.
- Widać, że długo próbował wydostać się z rowu, ale brakowało mu na to siły. Im bardziej próbował, tym bardziej tonął. Przez to lisie szczenię jest całkowicie przemoczone i tak wychłodzone, że trzęsie się z zimna. Lis wygrzewa się już w naszym inkubatorze, dostał leki, za chwilę dostanie odżywczo-nawadniającą kroplówkę. Uratowany w ostatniej chwili od utopienia, dostał szansę na życie. My - jak to my - wykorzystamy ją na maksa. Żeby przeżył i wrócił na wolność doświadczyć dorosłego lisiego życia - podaje Ekostraż.
Zwierzęciu można pomóc wpłacając darowiznę na stronie pomagam.pl - klik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze