W sobotę 3 czerwca doszło do poważnego wypadku w centrum Wrocławia. Z jadącego tramwaju, na ul. Świętego Mikołaja, wprost pod koła samochodów, wypadła młoda kobieta. MPK ogłosiło wyniki badań przyczyn wypadku.
25-letnia dziewczyna wkutek upadku na jezdnię trafiła do szpitala. Do tej pory wiadomo było jedynie, że drzwi nowego tramwaju Moderus Beta nagle otworzyły się, gdy skład był w trakcie jazdy miedzy przystankami Rynek i pl. Jana Pawła II. Była to linia nr 10.
- Ze wstępnych informacji wynika, że tramwaj był przepełniony i prawdopodobnie na drzwi został wywarty duży nacisk. Nie przesądzamy jednak przyczyn zdarzenia, dopóki prac nie dokończy komisja wypadkowa MPK. Wyniki poznamy w najbliższych dniach - mówiła wtedy rzeczniczka MPK Agnieszka Korzeniowska.
W poniedziałek MPK Wrocław poinformowało, że przyczyną wypadku była awaria mechanizmu drzwiowego, połączona z silnym naporem pasażerów na ostatnie drzwi wagonu. Otworzyły się one w czasie jazdy, gdy Moderus Beta wszedł w zakręt. Skład był przepełniony.
Rzeczniczka wrocławskiego MPK podkreśla, że zdarzenie nie świadczy o trwałej wadzie modelu nowych tramwajów, które są w tym roku stopniowo sprowadzane do Wrocławia.
- To była awaria tych konkretnych drzwi i nie ma znaczenia, w jakim tramwaju to się stało. Przeprowadziliśmy kontrolę mechanizmu drzwionego w innych pojazdach, która pokazała, że był to odosobniony przypadek - tłumaczy Korzeniowska.
O wypadku pisaliśmy tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze