Reklama

Dziura w ogrodzeniu felernej działki przy Stadionie Wrocław. Mieszkańcy chodzą nad staw? [ZDJĘCIA]

09/08/2018 11:54

W ogrodzeniu, otaczającym działkę, na której miała powstać galeria handlowa przy Stadionie Wrocław, pojawiła się wyrwa. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy okolic mimo zakazu odwiedzają staw, który się tam utworzył. Jednocześnie ekolodzy coraz głośniej mówią o tym, że teren powinien pozostać rezerwatem. 

Pusta, ogrodzona działka przy Stadionie Wrocław, przy skrzyżowaniu al. Śląskiej i ul. Królewieckiej, ma długą historię. Początkowo Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu, chciał tam wybudować galerię handlową dla Śląska Wrocław, ale nie dostał kredytu na inwestycję. Na domiar złego wrocławski magistrat musiał zwrócić byłemu dzierżawcy 18 mln zł poniesionych kosztów.


Działki po mistrzostwach Euro 2012 nie udało się sprzedać ani za 85 mln zł, ani za 50 mln zł. Dalsze obniżanie ceny także nie przyniosło rezultatu. 

Reklama

W 2016 r. sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej. Zgodnie z werdyktem starosty wołowskiego gmina Wrocław musi zwrócić rodzinie Krzywdów 1666 m kw ziemi na tym terenie. To efekt wniosku, jaki dziesięć lat temu o zwrot ziemi należącej kiedyś do jej ojca złożyła Danuta Krzywda. Magistrat odwołał się od decyzji starostwa. Sprawa może się toczyć latami.


- O tereny przy Stadionie toczy się w chwili obecnej postępowanie administracyjne. Dopóki nie zakończą się spory o tę działkę, grunt przy wrocławskiej arenie nie zostanie zagospodarowany - informuje Paweł Szot z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Reklama

Przerwany płot


Nie podoba się to mieszkańcom zachodnich osiedli Wrocławia. Część z nich chciałaby, by na tej działce powstał ogólnodostępny teren rekreacyjny. Ten pomysł przemawia do nich dużo bardziej niż plany sprzedaży działki pod budowę centrum handlowego. I to widać: w ogrodzeniu stawu, zamieszkiwanego obecnie m. in. przez chronione gatunki płazów i łabędzie, pojawiła się wyrwa, przez którą najprawdopodobniej ludzie wchodzą na zamknięty teren.


Uwaga, jest to karalne. Zachowanie takie podlega pod art. 193 KK o brzmieniu "Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

Reklama

- Zdania są podzielone. Część mieszkańców chce tu centrum handlowego, część terenu zielonego. Mimo, że nowe studium Wrocławia pozwala na lokalizację w tym miejscu wielkopowierzchniwego obiektu handlowego, to aktualny stan działki wymaga sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko takiej inwestycji. W mojej ocenie niezbędne są konsultacje społeczne, dotyczące koncepcji zagospodarowania działki, co wiąże się ze współpracą z ewentualnym inwestorem - komentuje Sławomir Czerwiński, przewodniczący zarządu osiedla Maślice, asystent w Zakładzie Zagospodarowania Przestrzennego UWr. 


Dodaje, że - choć multifunkcjonalny obiekt handlowy ma tu swoją rację bytu - bardzo interesującą opcją byłoby przekształcenie jej w ogólnodostępny rezerwat bioróżnorodności. - Być może warto te dwie funkcje połączyć, tworząc dobre praktyki w przestrzeni miejskiej - zauważa. 

Reklama

Cenne płazy


Protesty ekologów, które pojawią się w chwili, gdy działka ponownie zostanie wystawiona na sprzedaż, nie powinny nikogo zdziwić. 


Jest to wyjątkowo bogate miejsce, gdy chodzi o płazy. Stwierdziliśmy tam aż osiem gatunków, z czego dwa - traszka grzebieniasta i kumak nizinny - są objęte szczególną ochroną w ramach Unii Europejskiej, figurując w 2. załączniku Dyrektywy Siedliskowej. Pozostałe to traszka zwyczajna, ropucha szara, żaba jeziorkowa, żaba wodna, żaba moczarowa i rzekotka drzewna. Dla większości gatunków płytki, silnie nasłoneczniony, bogaty w roślinność wodną, zbiornik jest siedliskiem wyjątkowo korzystnym - mówi Robert Maślak z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Reklama

I dodaje: - Inwestor musi liczyć się z tym, że będzie musiał sfinansować badania i ewentualne działania kompensacyjne, czyli stworzenie podobnego środowiska w innym miejscu i przeniesienie tam płazów. Może być też tak, że nie będzie to możliwe. Decyzja należy do RODŚ. Ten teren powinien pozostać w takim stanie w jakim jest obecnie, a jedyne zmiany, jakie tam widzę, to nasadzenia drzew i krzewów od strony północnej, ustawienie ławek i tablic informacyjnych o gatunkach tam występujących.


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości