Reklama

Ekostraż oskarża byłego dyrektora wrocławskiego zoo. Podczas interwencji zabrali zwierzę

04/07/2021 19:03

Wolontariusze stowarzyszenia Ekostraż poinformowali o interwencji pod Miliczem, gdzie odebrano konia, który miał należeć do byłego dyrektora wrocławskiego zoo Antoniego Gucwińskiego. Z relacji Ekostraży wynika, że zwierze było mocno zaniedbane i wycieńczone. Były dyrektor początkowo miał nie przyznawać się do zwierzęcia, twierdząc że je sprzedał. O tym, że koń należał do Gucwińskiego w swoich zeznaniach przekonują jednak właściciele terenu, na którym ten się znajdował.

Do interwencji doszło w piątek wieczorem. Na posesji w rejonie Milicza patrol Ekostraży w trybie interwencyjnym przejął ciężko chorego konia, który trafił do specjalnej lecznicy.


– Lekarz weterynarii określił, że znajduje się on w stanie skrajnego cierpienia. Przednie nogi bolą konia tak bardzo, że nie ma możliwości przeprowadzenia podstawowych badań nóg. Koń jest mocno osłabiony, niereaktywny, z trudem - podtrzymywany - utrzymuje się na własnych obolałych nogach – można przeczytać w relacji na Facebooku Ekostraży.

Reklama

Organizacja ujawniła, że zwierzę należało do Antoniego Gucwińskiego, czyli byłego dyrektora wrocławskiego zoo. Sam Gucwiński w trakcie kontroli miał zaprzeczyć, że na posesji znajdują się jego zwierzęta. Byłego dyrektora zoo obciążyli jednak właściciele terenu, na którym dokonano interwencji. – Oświadczyli, że Gucwiński sprzedał im teren, a koni nie chciał z miłości i przywiązania do nich – napisali działacze Ekostraży. – Jak ustaliliśmy ponad wszelką wątpliwość i co w końcu przyznał także sam Antoni Gucwiński - koń należy do niego, kuleje od dawna i nigdy nie był diagnozowany ani leczony – czytamy w komunikacie stowarzyszenia.


Reklama

Przypomnijmy, że 89-letni dziś Antoni Gucwiński w 2011 roku usłyszał wyrok skazujący go za znęcania się nad niedziadzieniem. Ze względu na wiek i zasługi w wieloletniej pracy byłego dyrektora zoo, sąd odstąpił wtedy od wymierzenia mu kary.


W ostatnim czasie o Antonim i Hannie Gucwińskich ponownie zrobiło się głośno za sprawą książki „Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie”.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości