Piłkarska Ekstraklasa wraca do Wrocławia. O pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Śląsk powalczy z Jagiellonią Białystok, która pod wodzą trenera Piotra Stokowca ma ambicje, aby dołączyć do ligowej czołówki. I drużynę trenera Stanislava Levego czeka trudne spotkanie.
W czwartek piłkarze Śląska stoczyli batalię z Rudarem Pljevlja w ramach eliminacji Ligi Europy. Wyprawa do Czarnogóry zakończyła się sukcesem, bo wrocławianie przyklepali awans do kolejnej rundy rozgrywek. Do końca zadowoleni jednak być nie mogą, bo Rudar potęgą nie jest, a Śląsk pechowo zremisował 2:2 i taki wynik należy uznać za rozczarowujący. Dodatkowo, trudy meczu z Rudarem mogą być dla Śląska dodatkową przeszkodą w spotkaniu z Jagiellonią. Bo potyczka w Czarnogórze toczyła się w solidnym, sięgającym nawet 38 st. C upale, a w niedzielne popołudnie, kiedy Śląsk podejmie białostocką ekipę, warunki atmosferyczne mają być podobne. Jak powiedziałby były gracz wrocławskiej ekipy Piotr Ćwielong, to nie będzie pogoda sprzyjająca grze w piłkę. A że Śląsk szerokością kadry w tym sezonie póki co nie imponuje, pierwszoplanowi gracze trenera Stanislava Levego będą musieli walczyć nie tylko z Jagiellonią, ale też z własnym zmęczeniem.Podczas letniej przerwy doszło do zmiany za sterem białostockiej ekipy. Nowym trenerem Jagiellonii, w miejsce Tomasza Hajto, został Piotr Stokowiec, który w poprzednim sezonie wycisnął z biedującej Polonii Warszawa bardzo przyzwoity wynik. Młody, zdolny szkoleniowiec ma do dyspozycji całkiem solidny zestaw piłkarzy. Z klubem pożegnał się co prawda stary wyga Tomasz Frankowski i Euzebiusz Smolarek, bliski transferu do Serie A jest utalentowany Adam Dźwigała, a kierunek włoski może wybrać też Tomasz Kupisz. Ale pozostali gracze w talii trenera Stokowca to solidne, uznane w polskich warunkach firmy. To m.in. obrońca Alexis Norambuena, wymieniony wyżej Kupisz, a także doświadczony pomocnik Rafał Grzyb czy też ofensywny pomocnik z Hiszpanii Dani Quintana, który wiosną strzelił dla “Jagi” cztery gole. Do tego w lecie białostocką ekipę wzmocnił pozyskany ze Sparty Pragi albański napastnik Bekim Balaj. I już zdążył zapewnić Jagiellonii zwycięstwo, strzelając jedynego gola w meczu otwarcia sezonu z Zawiszą Bydgoszcz. Trener Stokowiec we Wrocławiu będzie miał do dyspozycji praktycznie najsilniejszy skład. Zabraknie tylko Dźwigały i wracającego do zdrowia po ciężkiej kontuzji Gruzina Niki Dżalamidze, prawdopodobnie nie zagra też narzekający na lekki uraz Jan Pawłowski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze