Piłkarski Śląsk Wrocław przeżywa obecnie największy kryzys za kadencji Jacka Magiery (4 porażki w ostatnich 6 meczach). Jakby mieli mało kłopotów, w następnym spotkaniu, domowym ze Stalą Mielec, wrocławianie będą musieli radzić sobie bez najlepszego strzelca i ogólnie piłkarza zespołu, Erika Exposito. Hiszpan musi odcierpieć jedną kolejkę pauzy za 4 żółte kartki w sezonie. To ogromny kłopot z przynajmniej kilku powodów.
Ostatni mecz Śląska, wyjazdowy z Pogonią Szczecin, nie przyniósł WKS-owi absolutnie nic dobrego. Ani punktów, bo przegrali 1:2, ani optymizmu, bo zagrali bardzo kiepsko, ani żadnych przełamań indywidualnych, bo nikt się tam nawet zbytnio nie wyróżnił. Na dodatek stało się to, co wisiało nad zespołem od kilku tygodni. Czwartą żółtą kartkę w sezonie obejrzał Erik Exposito, co oznacza jego przymusową pauzę w spotkaniu ze Stalą Mielec. Dla Śląska brak Hiszpana jest znacznie bardziej bolesny, niż w przypadku jakiegokolwiek innego piłkarza drużyny.
Exposito w tym sezonie to jest ten Erik na jakiego każdy we Wrocławiu czekał odkąd ten pojawił się w stolicy Dolnego Śląska. Skuteczny, napędzający grę zespołu, nadający wielu akcjom jakość. Hiszpan przez dwa poprzednie lata miał przebłyski takiej gry, ale brakowało mu stabilizacji. Gra 1-2 świetne mecze, znikał na 5 kolejnych, znów grał znakomicie, a potem ponownie znikał. W trwającej kampanii Exposito nie strzela może w każdym meczu (nie sposób tego wymagać), ale nawet gdy tego nie robi, jest kluczową postacią w układance Jacka Magiery, ciężko harując na boisku na korzyść innych.
Co nie oznacza, że nie ma liczb. Ma i to najlepsze w karierze. Rosły napastnik przewodzi aktualnie w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy z 9 golami na koncie. Co więcej, to są najczęściej ważne trafienia, w istotnych momentach. Dające prowadzenie, albo wyrównanie. Do tego jeszcze 2 asysty, co daje nam bezpośredni udział przy 11 z 26 goli jakie WKS ogólnie strzelił (42%). Zagłębiając się jeszcze bardziej, tylko 1 gola Hiszpan zdobył z karnego, bo te wykonuje w Śląsku Robert Pich. Reszta to trafienia głową i lewą nogą. Aż 4 bramki zdobył po strzałach zza szesnastki (najwięcej w lidze), a mogło być ich nawet więcej (przeciw Pogoni choćby, na drodze stanęła mu tylko wielka klasa bramkarza szczecinian, Dante Stipicy).
Jednak nie tylko liczby oraz ogólna postawa i umiejętności Exposito sprawiają, że Jackowi Magierze przeciw Stali Mielec piekielnie trudno go będzie zastąpić. Innym powodem jest to, iż Śląsk doświadczonego piłkarza o podobnej charakterystyce po prostu w składzie nie ma. Klasycznej „dziewiątki”. Odkąd z zespołu odszedł Fabian Piasecki (na wypożyczenie do, o ironio, Stali Mielec), w klubie nie pojawił się typowy napastnik do rywalizacji z Hiszpanem, czy jak w tym wypadku, zastąpienia go w przypadku nieobecności. WKS ma wręcz szczęście, że to jest tylko jeden mecz pauzy z uwagi na kartki. Gdyby Erik doznał urazu i wyleciał na kilka spotkań, problem z bardzo dużego zmieniłby się w monstrualny. Jakie opcje ma zatem Śląsk?
Wszystko to pokazuje, że w składzie Śląska zastąpić można każdego, ale Exposito zdecydowanie najtrudniej. Żaden powyższych pomysłów do końca nie przekonuje, ale na kogoś trener postawić musi. Najpewniej wybór padnie na Quintanę z uwagi na doświadczenie w grze na tej pozycji. Nawet jeśli Magiera widzi go docelowo na innej. Jeśli nie on, to zakładałbym wybór któregoś z pomocników. Bergierowi daję najmniejsze szanse. Tak czy inaczej, skala trudności starcia ze Stalą znacznie wzrosła. Zwłaszcza że mielczanie póki co są wręcz rewelacją ligi. Zespół który miał walczyć o utrzymanie, nie przegrał w lidze od 2 miesięcy, jest ósmy w tabeli i ma tyle samo punktów co WKS (21).
Mecz Śląska Wrocław ze Stalą Mielec odbędzie się w sobotę 27 listopada o 15:00 na Stadionie Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze