Chwile grozy przeżyli pasażerowie rejsowego autobusu z Wrocławia do Oławy. Jadący nim nastolatek rozpylił w pojeździe gaz pieprzowy. Pasażerowie w panice wybiegali z autobusu.
Wszystko działo się w czwartek przed godziną 18 w połowie drogi z Wrocławia do Oławy, w Marcinkowicach. - Autobus dojeżdżał do przystanku. Jeszcze jechał, gdy nagle wyskoczyła z niego jedna z pasażerek. Przekoziołkoła kilka razy, zanim upadła na pobocze - opowiada portalowi TuWroclaw.com świadek zdarzenia. Kobieta trafiła do szpitala.
Pasażerowie autobusu w popłochu uciekali z pojazdu po tym, gdy jadący nim piętnastolatek rozpylił w autobusie gaz pieprzowy. Ludzie zaczęli się dusić, mieli też problemy ze wzrokiem. Kierowca, obawiając się wypuszczenia pasażerów w takim stanie na ruchliwą drogę Wrocław - Oława, dojechał do najbliższego przystanku i tam zarządził ewakuację.
Jak przekonywał później piętnastolatek, gaz znalazł na tylnym siedzeniu. - Jak twierdzi, nie wiedział, co to jest -mówi st.asp. Wioletta Polerowicz z Komendy Powiatowej Policji w Oławie. Chłopak zaraz po zdarzeniu został zatrzymany przez policję. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem rodzinnym.
- Gaz pieprzowy jest w Polsce chętnie wykorzystywany do samoobrony. Należy jednak pamiętać, że można go używać jedynie w uzasadnionych sytuacjach, gdy bezpieczeństwo nasze lub naszych bliskich jest zagrożone. Nieuzasadnione użycie go może wiązać się z poważnymi konsekwencjami i sankcjami karnymi - przypomina st.asp. Wioletta Polerowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze