Wrocławscy policjanci ustalili i zatrzymali mężczyznę podejrzanego o spowodowanie fałszywego alarmu bombowego w jednej z galerii handlowych w centrum miasta. W trakcie działań ewakuowanych zostało z budynku blisko 3500 osób. - Zatrzymany, który myślał zapewne, że dzwoniąc z budki telefonicznej pozostanie anonimowy, za swój czyn odpowie teraz przed sądem. W świetle kodeksu karnego grozić mu może kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności - mówią policjanci.
Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu, do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu zadzwonił mężczyzna, który powiadomił o podłożonym ładunku wybuchowym w jednej z galerii handlowych.
Po uzyskaniu tej informacji policjanci podjęli natychmiast działania mające na celu jej zweryfikowanie. Z budynku ewakuowano wówczas blisko 3500 osób. W wyniku przeprowadzonych czynności okazało się, że przekazana przez mężczyznę informacja jest nieprawdziwa.
Kontynuując działania zmierzające do ustalenia osoby dzwoniącej, 19 września 2014r. funkcjonariusze zatrzymali rozmówcę, którym okazał się 46 – letni mężczyzna. Obecnie policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy.
Przypomnijmy, że w świetle art. 224a kodeksu karnego: „Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze