Nawet do 5 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie zatrzymanemu przez wrocławskich policjantów, który podejrzany jest o kradzieże w mieszkaniach. Sprawca, dzwoniąc do drzwi, twierdził, że przyjechał z zagranicy do sąsiada, którego jednak nie zastał w domu. Wykorzystując następnie chwilę nieuwagi domowników, kradł z przedpokoju pozostawione tam wartościowe rzeczy.
– Policjanci Wydziału Kryminalnego z komisariatu na wrocławskim Psim Polu, w wyniku prowadzonych działań operacyjnych, ustalili mężczyznę podejrzanego o liczne kradzieże mieszkaniowe na terenie miasta. Podejrzany, to 31-letni wrocławianin. Mężczyzna wpadł w ręce funkcjonariuszy, na jednej z ulic – opisuje Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy dolnośląskiej policji.
Jak wynika z ustaleń policjantów, sprawca dzwonił do mieszkań późnym wieczorem lub w nocy i twierdził, że przyjechał z zagranicy do sąsiada, którego jednak nie zastał w domu. Następnie, wykorzystując chwilę nieuwagi domowników, kradł z przedpokoju pozostawione tam rzeczy wartościowe np. pieniądze, biżuterię czy też dokumenty.
– Na chwilę obecną funkcjonariusze zajmujący się tą sprawą, na podstawie zebranych materiałów udowodnili mu, co najmniej 19 tego typu kradzieży. Tyle też zarzutów usłyszał już zatrzymany mężczyzna – dopowiadają mundurowi.
Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają w dalszym ciągu wszystkie okoliczności tego przestępczego procederu, w tym czy podejrzany ma na swoim koncie jeszcze więcej tego typu kradzieży. Za czyny, o które mężczyzna jest podejrzany, grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze