Czterej mężczyźni działający w gangu handlarzy heroiną zostało skazanych przez wrocławski sąd okręgowy za podpalenie mieszkania przy ulicy Świętego Wincentego. W pożarze, do którego doszło w lutym 2007 roku, zginęły cztery osoby. Sąd zdecydował, że sprawcy spędzą w więzieniu po 15 i 25 lat. Pożar miał zlecić dostawca narkotyków.
Jak ustaliła prokuratura, Andrzej A. wspólnie z Tomaszem M. polecił dwóm członkom swojego gangu narkotykowego - Damianowi N. i niepełnoletniemu wówczas Jackowi D. - spowodowanie pożaru w kamienicy przy Świętego Wincentego 39. W zamian za heroinę, w nocy z 23 na 24 lutego 2007, mężczyźni oblali benzyną drzwi do mieszkania i podpalili je. Grażyna, Andrzej, Paweł i Mariusz Ż. - małżeństwo i dwaj dorośli synowie, zginęli na miejscu. Zatruli się czadem.
Podpalenie ich mieszkania miał zlecić Stanisław P., dostawca heroiny. Nieżyjący już dziś mężczyzna był skonfliktowany z braćmi Ż.
Andrzej A. oraz Tomasz M. zostali w środę skazani na 25 lat więzienia. Damian N. i Jacek D. spędzą za kratami 15 lat.
Wyrok zapadł tak późno, bo dopiero kilka lat po tragedii wyszło na jaw, że przy Świętego Wincentego doszło do podpalenia. Początkowo biegli orzekli, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia lub zwarcie instalacji elektrycznej. Dopiero przy okazji innego śledztwa - dotyczącego handlu narkotykami we Wrocławiu - prokuratorzy dowiedzieli się, że w kamienicy doszło do pożaru na zlecenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze