Wrocławski motorniczy złożył do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez prezesa MPK i prezydenta Wrocławia. Twierdzi, że z ich winy w czerwcu ubiegłego roku tylko cudem nikt nie zginął pod kołami tramwajów, które nie były w stanie hamować. Chodzi o maź, która podczas upałów wypłynęła ze szczelin między szynami a brukiem. W czerwcu próbowano z nią walczyć piaskiem.
O sprawie pisze Gazeta Wyborcza Wrocław.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze