Nawet 5 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który w listopadzie zeszłego roku skakał po dachu zaparkowanego przed budynkiem policyjnego radiowozu. W tym czasie funkcjonariusze interweniowali w jednym z mieszkań. Zatrzymany 24-latek nie przyznał się do winy.
Wrocławska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 24-letniemu Robertowi K. oskarżając go o uszkodzenie mienia.
- W dniu 24 listopada 2014 roku funkcjonariusze policji realizowali interwencję służbową w jednym z wrocławskich mieszkań. Przed budynkiem zaparkowali użytkowany przez nich oznakowany radiowóz. W trakcie interwencji wyglądając przez okno zauważyli, iż nieznany im mężczyzna skacze po dachu radiowozu. Zatrzymali tego mężczyznę. Okazał się nim Robert K. - relacjonuje Małgorzata Klaus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
W wyniku działania Roberta K. radiowóz uległ uszkodzeniu.
- Porysowana została powłoka lakiernicza dachu pojazdu i klapy bagażnika, wgnieceniu uległa karoseria nad prawymi tylnymi drzwiami, a także zarysowana została powierzchnia lakiernicza. Łączna wartość uszkodzeń oszacowana została na kwotę 4 tysięcy złotych - wylicza Małgorzata Klaus.
Robert K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze