Korki, w których razem z autami stały autobusy i tramwaje oraz zamarzające zwrotnice to główne powody, dla których MPK miało wczoraj godzinne opóźnienia. Kto chciał się dostać między 15 a 16 tramwajem z okolic Rynku w kierunku Pilczyc mógł spokojnie zdecydować się na spacer. Na Popowice doszedłby szybciej niż pierwszy tramwaj, który po 16.15 dotarł na wysokość Magnolii.
Do godz. 21 MPK naliczyło w środę 9 kolizji i awarii tramwajów i autobusów. Około godz. 17, a więc w godzinach popołudniowego szczytu, średnie opóźnienia sięgały godziny.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze