We wtorek przed wrocławskim sądem ruszył proces mężczyzny, który jest oskarżony o znieważenie dwóch obywateli Ukrainy oraz grożenie policjantowi pozbawieniem życia i zgwałceniem jego dzieci. Oskarżony wrocławianin znieważył policjanta, bo najprawdopodobniej wziął go za obcokrajowca.
Do zdarzenia doszło 1 maja ubiegłego roku na ulicy Kościuszki we Wrocławiu. Oskarżony, stojąc pod oknem jednego z mieszkań, miał obrażać i grozić mieszkającym tam obywatelom Ukrainy. Ci na miejsce wezwali policję, zeznając, że oprócz gróźb, w ich lokalu ktoś wybił szybę.
W trakcie interwencji jeden z policjantów wyszedł na balkon wskazanego mieszkania i wtedy od przechadzającego się pod blokiem mężczyzny usłyszał groźby pod swoim adresem.
– Pamiętam, że gdy wyszedłem na balkon tej posesji, pod blokiem przechodził jakiś mężczyzna. Pomyślał zapewne, że to ja jestem jednym z mieszkających w tym mieszkaniu Ukraińców i zaczął nam mnie krzyczeć – zeznawał jeden z policjantów.
Z ustaleń prokuratury wynika, że policjantowi śmiercią oraz zgwałceniem jego dzieci, miał grozić ten sam człowiek, który wcześniej obraził Ukraińców.
Oskarżony Krzysztof H. we wtorek nie pojawił się w sądzie. Z odczytanych przez sąd zeznań wynika, że w momencie popełnienia przestępstwa był pijany, a powodem konfliktu z mieszkańcami miała być kłótnia z przeszłości, podczas której wyzywani przez niego obcokrajowcy mieli pobić kolegę oskarżonego.
– Powiedziałem do obywatela Ukrainy: „jeb… Ukraińców” i zwyzywałem ich, ale nie pamiętam jakich słów użyłem – tłumaczył, twierdząc że ani poszkodowanym obcokrajowcom, ani policjantowi nie groził pozbawieniem życia. – Nie groziłem im pozbawieniem życia. Mówiłem do policjanta, że przez Ukraińców mam mniejszą stawkę godzinową za moją pracę. Odnośnie drugiego zarzutu (groźby pod adresem funkcjonariusza – przyp. red.) to faktycznie trochę mnie poniosło i nie wiedziałem, że w taki sposób mogłem obrazić policjanta – tłumaczył na etapie śledztwa, dodając że przed zdarzeniem wypił pół litra wódki, co mogło mieć wpływ na jego zachowanie.
Kolejna rozprawa ma się odbyć na początku kwietnia. Wtedy swoje zeznania złoży jeden z poszkodowanych Ukraińców. Drugi po majowym zdarzeniu wyjechał z Polski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze