Groźny zabójca z Czech, przed którym ostrzegała m.in. Komenda Główna Policji, został znaleziony martwy w jednym z hoteli we Wrocławiu. Nieoficjalnie wiadomo, że Petr K. popełnił samobójstwo.
42-letni mężczyzna miał zamordować w Pradze młodą kobietę. Jej ciało znaleziono 4 lutego w jednym z praskich hoteli. Jeszcze wczoraj Komenda Główna Policji informowała o trwającej w naszym kraju obławie czeskiej policji. - Mężczyzna może przebywać w Polsce. Jest uzbrojony i może być niebezpieczny - informował rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka. Tego samego dnia mężczyznę odnaleziono martwego we Wrocławiu. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo.
Domniemany zabójca uciekł z Pragi niebieską skodą fabia. - W poniedziałek 6 lutego policjanci odnaleźli pojazd w Brnie - informował czeski Denik. Według czeskiej telewizji Nova, zabójca już wiosną groził pistoletem kobiecie, którą teraz zamordował. Czeskie organy ścigania uznały to jednak za wykroczenie.
- Miał zabrać Klárę M. na pokera, w którego lubi grać. A był agresywny głównie wtedy, gdy przegrywał i pił alkohol. W takich sytuacjach wydawał też duże pieniądze - donosi ta sama telewizja. Dziennikarze dodają też, że kobieta miała nowego partnera, ale wcześniej była w krótkim związku z Petrem K. Gdy zaczęła go unikać, zagroził jej bronią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze