Zadaniami użyteczności publicznej, w rozumieniu ustawy, są zadania własne gminy, określone w art. 7 ust. 1, których celem jest bieżące i nieprzerwane zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności w drodze świadczenia usług powszechnie dostępnych.
To ustawa o samorządzie gminnym, taka drobna edukacja dla urzędników, moi drodzy. Albowiem wrocławski magistrat uznał, że Waszą potrzebą wymagającą zaspokojenia za publiczne pieniądze jest spożywanie alkoholu nad Odrą. I otworzył swój własny “Beach-River” Bar. Jest już restauracja miejska przy Hali Ludowej, teraz będzie Beach Bar zbudowany za publiczne pieniądze.
Komunikacja miejska? Mieszkania socjalne? Budowa dróg dla rowerów, by wreszcie zmniejszyć korki? Wyprzedzamy epokę. Za genialnością urzędników najzwyczajniej nie nadążacie.
---
Jak informuje Piotr Gładczak z Wrocławskich Podróży Kulinarnych, przy budowie Beach Baru dorabiają sobie ratownicy Aquaparku. Powołany do zarządzania Beach Barem Dyrektor ds. Zarządzania Obiektem to ma łeb na karku.
---
Orka na sesji absolutoryjnej w wykonaniu radnego Andrzeja Kilijanka. Podsumujmy kadencję Jacka Sutryka w kilkadziesiąt sekund.
Podczas dzisiejszej sesji absolutoryjnej, wrocławscy radni zostali dopuszczeni do głosu po niemal 6 godzinach. Wciąż na głos czekają mieszkańcy Wrocławia. Mówiłem o tym, dlaczego głosujemy przeciwko wotum zaufania dla Jacka Sutryka. pic.twitter.com/T10cLtzBhg
Oczywiście radni Jacka Sutryka głosowali za absolutorium prezydenta, więc będzie on mógł dalej w najlepsze zlecać urzędnikom tworzenie Beach Barów ku chwale Wrocławia.
---
Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia, to jest człowiek tajemnica! Nie wiedział, że firma żony dostała miliony z rządu, a teraz ma tajemnice przed wrocławianami dotyczące ofert na sprzedaż Śląska Wrocław! I on o tym normalnie pisze w necie! “Obowiązują nas różnego rodzaju umowy i wytyczne prawne związane z poufnością” - pisze enigmatycznie na swoim Twitterze. Otóż, podpowiemy Panu Prezydentowi zupełnie za darmo: dysponując publicznymi pieniędzmi nie obowiązują Pana żadne tajemnice. Jeśli w rozmowach gdzieś powiedział Pan, że Pan jej dochowa, to Pan okłamał rozmówcę. A okłamywanie rozmówców to nie najlepsza cecha, odpuścimy sobie to, jak ona o Panu świadczy.
---
Wiecie, że Marek Łapiński jest jednym z naszych ulubieńców, co nie? W Sejmiku Dolnośląskim jest obecnie remis pomiędzy demokratyczną koalicją rządzącą i opozycją - i nie bez kozery dodajemy “demokratyczną” przed tymi pierwszymi, bo taka Wyborcza pisze np. odwrotnie, próbując przed swoimi czytelnikami jakoby podważyć sens demokratycznych wyborów w Polsce.
Nam się jednak powrót do minionych czasów nie marzy, więc będziemy Wam prostować ich narrację, ale też pokażemy Wam, jak za “demokracją” i liczeniem do 18 nie nadąża Marek Łapiński. Bo patrzcie na to:
‼️PiS i Bezpartyjni Samorządowcy nie mają już większości w Sejmiku Dolnośląskim. Dziś nie byli w stanie uchwalić zmian w budżecie województwa i wieloletniej prognozie finansowej. Przed nami głosowanie wotum zaufania i absolutorium dla zarządu marszałka Przybylskiego. pic.twitter.com/FlGobPw846
Panie Drogi, Pan się połapał, że koalicja nie ma większości dopiero w trakcie głosowania? Wcześniej Pan nie wiedział, że jest remis? To jest polityk przez duże P. Liczenie do 18 jest nadto skomplikowane, ale że tego nie ogłosił przed głosowaniem, a dopiero w jego trakcie pokazuje potężną siłę tego ruchu politycznego.
---
Marek Łapiński, “demokratyczna opozycja”, będąc w zarządzie Towarzystwa Budownictwa Społecznego wielokrotnie odmawiał udostępniania informacji publicznej dotyczącej wydatków publicznych jego spółki. I to o nim m.in. Wyborcza pisze “demokratyczna opozycja”.
Jezu, jak my kochamy współczesną prasę, która wymyśla lub powiela takie polityczne bzdury. A to nas rąbali za wypicie kawy z wojewodą…
---
Dobra, przechodzimy do poważnych spraw! Darmowe miejsca parkingowe w centrum Wrocławia!
Dość tej lewackiej propagandy, że za parkingi trzeba płacić! 12 metrów kwadratowych przy rynku się po prostu należy, więc pokazujemy kolejne miejsca, gdzie nasi urzędnicy po prostu nie ogarnęli, że da się parkować zupełnie za darmo!
ul. Widok do Świdnickiej

Strażnicy miejscy codziennie jeżdżą tędy pewnie kilkanaście razy i sobie patrzą. Patrzą sobie, ale przecież nie wjadą i nic nie zrobią, bo po co? Jesteś piechotą jedno przejście dla pieszych od rynku, jakieś 5 minut. Ten czerwono-niebieski znak to taki nieoficjalny herb Wrocławia, nie przejmuj się kompletnie i spokojnie zostaw swojego SUV-a kilkaset metrów od rynku w spokoju.
Ocena ryzyka mandatowego: 1/10
ul. Gwarna

Tam powstało tymczasowe przejście dla pieszych, ale kto by się tym przejmował? Zaparkuj w paszczy lwa, bo kiedyś tutaj znajdowała się komenda straży miejskiej! Piesi niech sobie kupią samochody, bo biedę trzeba w kraju niwelować! Jak tak zaparkujesz, będziesz ich edukować o wyższości autek nad własnymi nogami, przekonają się do tego i w ten sposób, jak już wszyscy będą mieli autka, to we Wrocławiu wspólnie zjednoczymy się w jednym, wielkim korku!
Ocena ryzyka mandatowego: 4/10
Nie daj się tej lewackiej ideologii i nie płać za wynajem 10 metrów kwadratowych powierzchni we Wrocławiu! Bóg, auto i ojczyzna - to nasze motto! No i trzymaj się ciepło w tym szalonym mieście!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze