Jeśli ktoś lubi muzykę filmową i akustyczną, taką w klimacie Nicka Cave’a czy Bon Iver, to powinien posłuchać Henry David’s Gun. Grupa wystąpi już niedługo we Wrocławiu.
Henry David to trio: Wawrzyniec Dąbrowski, Maciej Rozwadowski i Michał Sepioło. Można ich kojarzyć z poprzednich projektów takich jak Letters From Silence, Frozen Lakes, Nocny SuperSam.
Każdy z muzyków gra na kilku instrumentach. Henry David’s Gun to zespół z pogranicza gatunków singer-songwriter, indie-folk oraz folk-rock. Trio pozostaje wierne czemuś, co można określić jako „analogowo-akustyczne” podejście do muzyki.
25 stycznia to dzień premiery debiutanckiego albumu grupy „Over the fence… and far away”. 12 grudnia w radiowej Trójce premierę miał singiel „Bottomless Lake” zapowiadający płytę.
Relacje między ciszą a dźwiękami tworzą w Henry David’s Gun nabrzmiałą emocjami warstwę rozcinaną charakterystycznym męskim wokalem. Nagrywane w pomieszczeniach drewnianego wiejskiego domu kompozycje nie obfitują w stricte rockowe, agresywne zagrania.
Towarzyszą im natomiast specyficzny puls oraz utopione w głębokich pogłosach, niemalże baśniowe brzmienia przywodzące na myśl twórczość takich artystów jak choćby Foreign Fields, Bon Iver czy nawet Nick Cave. To utwory o brudnym, zmieszanym z błotem i roztapiającym się śniegu, o przemianie i odrodzeniu, rześkim, krystalicznie czystym powietrzu trafiającym wprost do płuc. O szczęściu, paradoksalnie płynącym z trudu i wysiłku.
Trio zjechało w 2015 roku całą Polskę zbierając rzeszę fanów i pozytywnych recenzji w mediach. Ich muzykę gra coraz więcej stacji radiowych, zapraszani są na pierwsze zagraniczne występy. Grupa zagra 13 marca w Starym Klasztorze we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze