Stało się. Kasztany zakwitły, od studniówki minęło 100 dni, przyszedł maj - nie ma odwrotu. Uczniowie ostatnich klas szkół średnich zasiedli dziś do egzaminu dojrzałości.
Punkt 9:00 maturzyści wzięli do rąk długopisy i zaczęli pisać najważniejszy egzamin w swoim życiu. Pierwszy dzień to język polski, czyli czytanie ze zrozumieniem plus wypracowanie.
- Poszło nam dobrze. Czytanie ze zrozumieniem nie należało wprawdzie do najłatwiejszych, ale do najtrudniejszych też nie - mówiła Hania z IX Liceum Ogólnokształcącego.
- Moim zdaniem było trochę niejasności w formułowanych , trzeba się było dużo domyślać, ale wszystko dało się napisać - komentował Olek z tej samej szkoły.
Obok czytania ze zrozumieniem uczniowie mieli napisać wypracowanie. Dzisiejsze tematy nawiązywały do dwóch utworów: "Świętoszka" Moliera oraz "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall. Tematy wyraźnie podpasywało uczniom, bo z sal maturalnych wychodzili zadowoleni i z uśmiechami na twarzach.
- Wypracowanie nie było trudne - oceniali uczniowie "dziewiątki". Podobne odczucia mieli maturzyści Liceum Plastycznego. Na pytanie "jak wam poszło", padały głównie pozytywne odpowiedzi.
- Chyba nieźle napisałem. Niektóre pytania sprawiały trudności, bo były niejasne do końca, ale nie było ciężkie - komentował Mateusz. Wypracowanie było gorsze, ale i tak poszło nam dobrze. Tematy były dość racjonalne - mówił Rafał.
Nie wszyscy jednak byli zadowoleni z pytań i samych siebie. Część osób nie bardzo wiedziała, jak ugryźć temat wypracowania, a nawet który wybrać, bowiem oba były dla nich "czarną magią".
- Ja zrobiłam wyliczankę i wyszedł mi temat drugi, więc ten wybrałam - mówiła uczennica "plastyka".
- Trudne było - narzekała jej koleżanka.
Mimo drobnych problemów maturzyści nie ściągali.
- Jakby się uprzeć, to można by coś ściągnąć, nasza nauczycielka prawie przysypiała - mówił uczeń IX LO.
- Nie bardzo był sens przepisywania od kogoś. Te same odpowiedzi były oznaczone innymi literkami - komentowała uczennica Liceum Plastycznego.
Większość uczniów po dzisiejszym dniu jednak odetchnęła z ulgą i grubo przed czasie wychodziła uśmiechnięta z sal.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze